Nie jutro, lecz dziś

Znów o kilka minut za późne wyjście z domu, niezapłacony rachunek, wyrzuty sumienia z powodu rozmowy, której wciąż nie mamy czasu odbyć. Brzmi znajomo?

Tak naprawdę to nie ma w tym nic dziwnego. Nie nadążamy. Współczesny człowiek żyje w ciągłym pośpiechu, a na co dzień otacza go tyle bodźców, że w krótkim czasie dostarcza ich sobie więcej niż jego przodek przez całe życie. Ważne, żeby się nie zagubić i nie odkładać na później spraw najistotniejszych. I tu na arenę wkracza nasz dzisiejszy bohater.

Święty ostatniej godziny

Święty Ekspedyt żył na przełomie II i III wieku naszej ery. Jako dowódca legionu rzymskiego wsławił się wyjątkową sprawnością. Zginął śmiercią męczeńską po tym jak zerwał edykt cesarza Dioklecjana, nakazujący żołnierzom zniszczenie wszystkich chrześcijańskich kościołów i spalenie świętych ksiąg.

W sztuce sakralnej przedstawiany jest jako rzymski legionista, depczący kruka z umieszczoną w dziobie szarfą, na której widnieje słowo cras (łac. jutro). W prawej ręce Ekspedyt trzyma krzyż ze słowem hodie (łac. dzisiaj). Uczy nas w ten sposób, że nie należy odkładać do jutra tego, co można zrobić od razu. Mimo to stał się orędownikiem w sprawach pilnych oraz tych, których termin wykonania minął. Za sprawą swej ogromnej skuteczności wzywany jest czasem na sposób nieomal zabobonny. Słynny stał się zatarg Watykanu z amerykańskimi hakerami, którym odmówiono patronatu świętego Ekspedyta.

Eksperyment

W kościele katolickim Ekspedyta wspominamy 19 kwietnia. 9 dni wcześniej, w niedzielę 10 kwietnia, rozpoczyna się nowenna do świętego. To idealna okazja, aby powierzyć mu sprawy trudne, odwlekane czy niezałatwione. Na stronie nowenny.pl można dołączyć do wspólnego nabożeństwa. Wystarczy wypełnić formularz zamieszczony tutaj, aby każdego dnia nowenny otrzymywać na adres e-mail krótką modlitwę do odmówienia. Gorąco zapraszamy!

Zostaw odpowiedź