Jak w dawnej Polsce modlono się na różańcu?

 

Za króla Sasa jedz, pij i popuszczaj pasa! Znamy to powiedzenie oraz jego historyczny kontekst. A czy wiemy, jak za króla Sasa odmawiano różaniec? – Pomoże nam w tym lektura „Opisu obyczajów za panowania Augusta III” autorstwa ks. Jędrzeja Kitowicza

Ksiądz Jędrzej Kitowicz urodził się jesienią 1727 roku, zmarł 3 kwietnia 1804 roku w Rzeczyczy, w woj. łódzkim. Życie spędził początkowo w służbie świeckiej, będąc związanym ze znaczącymi osobistościami państwowymi i kościelnymi. Jako konfederata barski dosłużył się stopnia rotmistrza. W 44. roku życia wstąpił do seminarium duchownego dla misjonarzy przy kościele Świętego Krzyża w Warszawie, a studia teologiczne zwieńczył święceniami kapłańskimi w 1777 r.
Rozpoczął wtedy czas posługi w Kościele, początkowo w diecezji włocławskiej, a od 1781 roku w Rzeczycy. Pozostawił po sobie wiele pism, z czego część zdołał uporządkować. Był uważnym obserwatorem. Jak pisał: „Niemal całe życie na publice strawiwszy i zawsze między ludźmi najpierwszymi w kraju mieszczący się, wszystko com w tych pamiętnikach napisał, albom oczami własnemi na to patrzał, albo z ust bardzo wiary godnych nieodzwłocznie słyszał, a w wielu okolicznościach samemu się znajdował: przeto pismu memu wiara bez bojaźni zawodu może być dana”.

Najsłynniejszym dziełem Jędrzeja Kitowicza jest Opis obyczajów za panowania Augusta III, opublikowany w latach 1840–1841 w Poznaniu. Jest to utwór wyjątkowy z wielu względów. Kronikarze krol-august-iiiprzyzwyczaili nas do pudrowanych i uwznioślonych historii władców i wysoko postawionych ludzi, ocierających się o bajkopisarstwo i mitologię. Za to Jędrzej Kitowicz w swoim dziele drobiazgowo przedstawił codzienne życie ludzi różnych stanów: ich zachowania, stroje, pracę, rozrywki, obyczajowość świecką i religijną. Nie trzymał się przy tym sztywnej konwencji, bo nie omijał też tematów trudnych i nie stronił od ironii. Żywy i niezwykle barwny język wypowiedzi oraz liczne anegdoty powodują, że po latach dzieło to czyta się z wielkim zainteresowaniem. Jest to książka obszerna i bardzo ciekawa, należy polecić ją każdemu, kto pragnie poznać obyczajowość polską epoki baroku, w przededniu przełomowych wydarzeń, jakimi były rozbiory.

Sięgając po dzieło Kitowicza przyjrzyjmy się fragmentowi, który przedstawia ówczesne wspólnoty religijne, w tym bractwa różańcowe, które autor wymienia jako pierwsze w szeregu. Istniały też bractwa: „Szkaplerzne, Serca Pana Jezusa, Pocieszenia Najświętszej Panny, Św. Ducha, św. Anny, św. Rocha, św. Barbary i innych bardzo wiele pod tytułem rozmaitych świętych”. Jednak to różańcowe i szkaplerzne gromadziły najwięcej członków.

Bractwo różańcowe „kwitnęło i wydawało się najwięcej po miastach i miasteczkach, a nawet i po niektórych wsiach”. W swojej drobiazgowości Jędrzej Kitowicz opisuje nawet metodę odmawiania różańca: „Paciorki różańcowe służyły do rachowania pacierzów, spuszczając po jednym paciorku na sznurek nawleczonym z jednego końca sznurka ku drugiemu, za każdym odśpiewanym lub odmówionym Ojcze nasz albo Zdrowaś Maria. Te paciorki, które oznaczały Ojcze nasz, były większe, te, które oznaczały Zdrowaś Maria, były mniejsze, ażeby mówiący lub śpiewający różaniec nie miał przyczyny zatrudniać liczbą uwagę, ale wszystkę obracał ku nabożeństwu, mogąc palcami poznać jedno po drugim, co powinno następować. Oba końce sznurku wraz były ujęte znaczniejszymi paciorkami, krzyżyk formującymi, u którego wisiał medal srebrny lub mosiężny, jak kto chciał, i mógł swoje paciorki przyozdobić”.

To tylko fragment artykułu

Drodzy Czytelnicy, dostęp do niektórych treści jest ograniczony

Dostęp do artykułów o różańcuTen artykuł jest dostępny w wydaniu papierowym "Królowej Różańca Świętego".

Zamów – to tylko 5 zł z wysyłką!

Dostępne są prenumeraty oraz pojedyncze wydania.

Druga możliwość: dostęp przez internet!


Jeżeli posiadasz już konto, zaloguj się:
Nie posiadasz jeszcze konta?

Przeczytaj ten artykuł w Królowej Różańca!

Królowa Różańca Świętego numer 18

Kliknij na obrazek i obejrzyj strona po stronie!

Zostaw odpowiedź