Dlaczego ludzie bywają okrutni? Czyli biczowanie Pana Jezusa

Agata i Przemek oglądali film o niewolnikach. Widzieli na nim, jak pewien bogaty pan kupił na targu ludzi. Kazał im bardzo ciężko pracować, nie dawał w zamian pieniędzy, a jedyną zapłatą było liche jedzenie i miejsce do spania. Kiedy niewolnicy chorowali, nie kupował lekarstw, nie pozwalał im odpocząć, tylko batem zmuszał do pracy ponad siły, a potem nawet zastrzelił tych, którzy nie dawali sobie rady.

Agata, zdziwiona, że ludzie potrafią tak okrutnie postępować wobec siebie, spytała:

– Tatusiu, czy takie rzeczy działy się naprawdę, czy reżyser to wszystko tylko sobie wymyślił?

Ludzie potrafią robić wiele dobrego. Pomagają chorym, życzliwie rozmawiają z potrzebującymi, dzielą się jedzeniem i pieniędzmi z ubogimi. Ale ci sami ludzie potrafią też wyrządzać innym zło. Czasem biją, obgadują, wyśmiewają innych i okradają. Nieraz zupełnie bez żadnego powodu znęcają się nad kimś niewinnym i słabszym.

Tak było też dawniej. Kiedy Pan Jezus chodził po ziemi, nikomu nie wyrządził żadnej krzywdy. Uzdrawiał chorych, karmił głodnych, uczył o Bogu. A jednak byli też tacy, którzy nie chcieli, aby Syn Boży żył na świecie. Denerwowało ich, kiedy wzywał do nawrócenia i poprawy życia. Byli zazdrośni o Jego władzę i autorytet. Dlatego postanowili Go zabić. Skazać na śmierć przez ukrzyżowanie.

Zanim jednak odbyła się Droga Krzyżowa, Jezus musiał przeżyć jeszcze inną straszną karę – biczowanie. Żołnierze przywiązali Go do słupa, a potem po gołych plecach bili wiele razy okropnym biczem. Każde uderzenie zostawiało głębokie, krwawe rany i bardzo bolało. Bolało także Jego Matkę, która musiała na to wszystko patrzeć i w żaden sposób nie mogła Mu pomóc.

Ludzie bywają okrutni, kiedy brakuje im jednej ogromnie ważnej cechy – współczucia. Znane przysłowie uczy: „Nie czyń drugiemu tego, co tobie niemiłe”. Kiedy przychodzi nam ochota, by komuś podstawić nogę, popchnąć, kopnąć, coś ukraść, zniszczyć, powiedzieć przykre słowa i wyśmiać, pomyślmy chociaż przez chwilę, czy sami chcielibyśmy coś takiego przeżyć. Czy chcielibyśmy, żeby nas ktoś popychał, ranił i dokuczał. Może wtedy wielu z nas przeszłaby ochota, by czynić zło. A świat byłby chociaż trochę lepszy.

Renata Gontarz

Książeczkę z rozważaniami różańcowymi dla dzieci kupisz tutaj

 

 

 

Przeczytaj ten artykuł w Królowej Różańca!

Królowa Różańca Świętego numer 18

Kliknij na obrazek i obejrzyj strona po stronie!

Zostaw odpowiedź