Maryja miłością… podbija serca peregrynując

„Albowiem gdzie Ty wejdziesz, tam łaskę nawrócenia i uświęcenia wypraszasz, przez Twoje bowiem ręce wszelkie łaski Najsłodszego Serca Jezusowego na nas spływają…”św. Maksymilian M. Kolbe

Niebawem upłynie siedem lat, jak Maryja w pompejańskim wizerunku przybyła z dalekich Pompejów do Skoczowa, na szczyt Kaplicówki, do maleńkiej świątyni św. Jana Sarkandra. Zagościła w mieście narodzin św. Jana – męczennika za wiarę, czciciela Maryi, od młodości działającego w Sodalicji Mariańskiej. Posiew męczeńskiej krwi Świętego wydał plon. 20 lat temu, namiestnik Chrystusa, największy pielgrzym naszych czasów, sprawował tu pokanonizacyjną Mszę św. ku czci świętego Jana, syna skoczowskiej ziemi. Jan Paweł II, wielki apostoł różańca świętego, wypowiedział wówczas na Kaplicówce ważne słowa, które można odczytać jako pozostawiony na tej ziemi testament: „Teraz w godzinę modlitwy »Regina Coeli« kierujmy spojrzenia ku Maryi, Matce Kościoła, naszej Matce i Królowej. Święty Jan Sarkander darzył Ją szczególną miłością. To u Niej, na Jasnej Górze, szukał duchowego umocnienia niemalże w wigilię swego męczeństwa, być może tam właśnie, przed jasnogórską ikoną, łaskę męczeństwa sobie wyprosił. Również i my pragniemy Bogurodzicy zawierzyć wszystkie tajemnice radosne, tajemnice bolesne i tajemnice chwalebne naszej Ojczyzny i nasze osobiste…”.

Beskidzka Kana na Kaplicówce

obraz-pompejanski-bp-tadeusz-rakoczy-skoczowSwoim przybyciem na Kaplicówkę, Maryja – Królowa Różańca Świętego – odpowiedziała na te słowa zawierzenia papieża, aby tu nie tylko gromadzić wytrwałych czcicieli modlitwy różańcowej w formie nowenny pompejańskiej, ale i z tego miejsca pielgrzymować po parafiach, zgromadzeniach, wspólnotach, rodzinach i do każdego potrzebującego… Przybyła, aby nasze serca i serca tych, za których wznosimy błagalne modlitwy oczyszczały się i aby wypełniły się słowa: „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5,8). Od czasu Jej przybycia Kaplicówka stała się Beskidzką „Kaną”… Maryja i tu, tak jak w Kanie Galilejskiej, zaradzała i zaradza ludzkim potrzebom, nawet tym prozaicznym.

Od momentu, kiedy na Kaplicówce umieszczony został nowy wizerunek Królowej Różańca Świętego, rozpoczęła się peregrynacja obrazu pompejańskiego, przed którym wiele lat modlili się Jej czciciele na różańcu, głównie w tej intencji, aby cudowna interwencja Maryi pomogła wyjść współczesnemu światu ze ślepego zaułka cywilizacji pieniądza i laicyzmu, i aby wszystkie nasze ziemskie sprawy służyły wiecznemu celowi. Sama pokorna Najświętsza Dziewica, Królowa Różańca, wybiera sobie miejsca nawiedzenia… Wędruje po Śląsku, gości pod Tatrami albo w Beskidach. Wszędzie tam dokonuje cudu przemiany w ludzkich sercach, przelewa w nie swoją pokorę, poszerza je i rozpala swoją miłością. Ludzie podnoszą się z upadku, powracają do życia sakramentalnego, w ich duszach ożywa miłość do Jezusa i Maryi, która rodzi przebaczenie, pojednanie i zaufanie. Bywa, że w nałożonym na swe ramiona krzyżu odnajdują radość i zaczynają rozumieć, że jest on drogocennym darem. Możemy przekonać się o tym z relacji różnych osób, a także z zapisków zamieszczonych w księdze peregrynacyjnej.

To tylko fragment artykułu

Drodzy Czytelnicy, dostęp do niektórych treści jest ograniczony

Dostęp do artykułów o różańcuTen artykuł jest dostępny w wydaniu papierowym "Królowej Różańca Świętego".

Zamów – to tylko 5 zł z wysyłką!

Dostępne są prenumeraty oraz pojedyncze wydania.

Druga możliwość: dostęp przez internet!


Jeżeli posiadasz już konto, zaloguj się:
Nie posiadasz jeszcze konta?

Opt In Image
Szybkie powiadomienia o nowych wydaniach!

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych numerach "Królowej Różańca Świętego", wystarczy, ze podasz swój adres e-mail.

Kiedy ukaże się kolejne wydanie, otrzymasz wiadomość ze spisem treści.

Zostaw odpowiedź