Miłosierni z Pompejów

Rekolekcje ADŚ

Dziś sami nie potrafią wytłumaczyć, jak to się stało, że od zalecanych w Apostolstwie Dobrej Śmierci trzech Zdrowaś, Maryjo tak chętnie przeszli do nowenny pompejańskiej (…) i całonocnych modlitw do Bożego Miłosierdzia. Za to dobrze widzą, jak z różańcem przemienia się ich życie.

Na skoczowskiej Kaplicówce od czerwca 2008 co miesiąc adorują Pana Jezusa, odmawiając cały różaniec. W przeddzień święta MB Różańcowej 1 października pod przewodnictwem ks. Jacka Pędziwiatra modlili się na 100. nabożeństwie pompejańskim, połączonym z obfitującą w szczególne łaski Świętą Nocą Modlitwy.

Od 11 lat wielu z nich modli się przed obrazem Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach podczas organizowanych co dwa miesiące nocnych czuwań. Za opiekę Jezusa Miłosiernego dziękowali we wrześniu, kiedy ich modlitwie przewodniczył bp Roman Pindel.

I nikt z nich się nie dziwi, kiedy Lidia Wajdzik, diecezjalna zelatorka ADŚ, zachęca ich, by pomodlili się też do swojego Anioła Stróża, żeby pomógł udźwignąć łaski, które otrzymają. Bo wciąż doświadczają niezwykłej mocy różańcowej modlitwy…

Cuda na Kaplicówce

– Sama je otrzymałam, prosiłam o nie dla wielu innych osób i wiem, że proszących z ufnością Maryja zawsze wysłucha – podkreśla Lidia Wajdzik i wspominając nieśmiałe początki nowenny pompejańskiej w naszej diecezji w 2002 roku, mówi o obfitych owocach próśb zanoszonych z różańcem w dłoni. Bo „nowenną nie do odparcia” modliły się u nas coraz liczniejsze rzesze członków ADŚ, a sięgali po nią także czciciele Matki Bożej z różnych stron kraju, którzy za pośrednictwem ich ulotek, materiałów prasowych i strony internetowej pompejanska.pl mogli poznawać nowennę.

O uratowanym życiu i zdrowiu, nawróceniu, pojednaniu w rodzinach czy uwolnieniu z niszczących nałogów świadectwa składają od lat uczestnicy nabożeństw. Wiele z nich zapisali w księdze świadectw i intencji na Kaplicówce, gdzie modlą się przed obrazem MB Pompejańskiej od stu miesięcy, powoli zbliżając się do końca drugiego cyklu 54 comiesięcznych nabożeństw pompejańskich. Impulsem stał się ofiarowany im przez bp. Tadeusza Rakoczego obraz MB Pompejańskiej.

Bogusława z Krakowa pisze o narodzinach dziecka, o które modliła się dla młodych małżonków. Lekarze nie dawali im szans na rodzicielstwo, a próba in vitro przyniosła dodatkowo chorobę. Zdecydowali się na adopcję i czekali już na dziecko, kiedy okazało się, że zostaną rodzicami… Anna z Bielska-Białej może długo opowiadać o bólu, z jakim patrzyła na własnego syna, który oddalił się od Boga i zaczął ją traktować z wrogością. – Mogłam się tylko modlić. A kiedy po kilku miesiącach przyszedł z uśmiechem i po prostu mnie przytulił, zaczął rozmawiać, mogłam tylko dziękować Różańcowej Królowej za przemianę jego serca, bo czuje, że wraca też do Boga – dodaje.

– Modliłam się nowenną pompejańską o nawrócenie męża i tu, na Kaplicówce, byłam świadkiem cudu: na moich oczach mąż uklęknął u kratek konfesjonału i teraz przystępuje do spowiedzi regularnie. Jestem tu co miesiąc, żeby za to dziękować – wyznaje Irena.

– Te świadectwa skutecznie zachęcają do modlitwy i potwierdzają, że Kaplicówka stała się taką beskidzką Kaną Galilejską – nie mają wątpliwości ci, którzy wytrwale co miesiąc, zawsze drugiego, przychodzą tu się modlić. A przybywają już także spoza diecezji, a nawet zza granic naszego kraju.

To tylko fragment artykułu

Drodzy Czytelnicy, dostęp do niektórych treści jest ograniczony

Dostęp do artykułów o różańcuTen artykuł jest dostępny w wydaniu papierowym "Królowej Różańca Świętego".

Zamów – to tylko 5 zł z wysyłką!

Dostępne są prenumeraty oraz pojedyncze wydania.

Druga możliwość: dostęp przez internet!


Jeżeli posiadasz już konto, zaloguj się:
Nie posiadasz jeszcze konta?

Przeczytaj ten artykuł w Królowej Różańca!

Kliknij na obrazek i obejrzyj strona po stronie!

Królowa Różaniec Świętego

Zostaw odpowiedź

error: Chcesz skorzystać z tych tekstów? – Napisz: redakcja@rozaniec.info