Mistrz i uczeń

Kanonizacja błogosławionych papieży Jana XXIII i Jana Pawła II w dniu 27 kwietnia 2014 r., w święto Miłosierdzia Bożego, była niepowtarzalnym wydarzeniem, a szczególnie zapisała się złotymi głoskami w sercach Narodu Polskiego i napełniła go wielką radością. Kościół ustami Ojca Świętego Franciszka wypowiedział formułę kanonizacyjną:
„Na chwałę Świętej i Nierozdzielnej Trójcy dla wywyższenia katolickiej wiary i wzrostu chrześcijańskiego życia, na mocy władzy naszego Pana Jezusa Chrystusa i świętych Apostołów Piotra i Pawła, a także Naszej, po uprzednim dojrzałym namyśle, po licznych modlitwach i za radą wielu naszych Braci w biskupstwie stwierdzamy, że błogosławieni Jan XXIII i Jan Paweł II są świętymi i wpisujemy ich do katalogu świętych, polecając, aby odbierali oni cześć jako święci w całym Kościele”.

Od tej chwili wymienieni święci odbierają cześć w całym Kościele, my zaś wierni wpatrujący się w nich, zadajemy pytanie jaka była droga ich do tej świętości, a przede wszystkim naszego Rodaka Jana Pawła II. W przemówieniu do uczestników VIII Międzynarodowego Kolokwium Mariologicznego 13 października 2000 r. wyjawił on swoją tajemnicę drogi do świętości:
„Kiedy byłem zakonspirowanym seminarzystą i kiedy pracowałem w zakładach chemicznych Solvay w Krakowie, mój kierownik duchowy poradził mi rozmyślać nad Traktatem o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny. Odczytywałem raz po raz z wielkim pożytkiem duchowym tę cenną książeczkę ascetyczną, której niebieska okładka była poplamiona sodą. Ustawiając Matkę Chrystusa w relacji do tajemnicy trynitarnej, św. Ludwik de Montfort pomógł mi zrozumieć, że Najświętsza Maryja Panna należy do planu zbawienia z woli Ojca jako Matka Słowa wcielonego, które poczęła za sprawą Ducha Świętego. Jakakolwiek interwencja Maryi w sprawę odrodzenia wiernych nie stanowi konkurencji dla działania Chrystusa, ale z Niego wypływa i Jemu służy. Działalność, jaką Maryja spełnia w dziele zbawienia, ma zawsze charakter chrystocentryczny, to znaczy, że bezpośrednio odnosi się do pośredniczenia, jakie spełnia Chrystus. Rozumiem zatem, że nie mógłbym wykluczyć Matki Zbawiciela z mojego życia bez narażenia się na nieposłuszeństwo wobec woli Boga w Trójcy Jedynego, który chciał „rozpocząć i zakończyć” wielkie tajemnice historii zbawienia przy odpowiedzialnej i wiernej współpracy z uniżoną Służebnicą z Nazaretu (…). Maryja okazuje się więc niejako przestrzenią miłości i działania osoby Trójcy Świętej, a św. Ludwik de Mont­fort przedstawia Ją w perspektywie odniesienia: „W Maryi wszystko odnosi się do Boga, jest Ona odbiciem Boga, które istnieje tylko w związku z Bogiem”. Dlatego Najświętsza prowadzi do Trójcy Świętej. Powtarzając codziennie Totus Tuus i żyjąc w harmonii z Nią, można dojść do doświadczenia Ojca w bezgranicznej ufności i miłości, do ulegania Duchowi Świętemu oraz do przemienienia samego siebie na wzór Chrystusa”.
Gdy w sierpniu 1958 r. papież Pius XII mianował księdza profesora KUL Karola Wojtyłę biskupem pomocniczym w Krakowie, w jego własnej diecezji, jednym z ważnych szczegółów do załatwienia był wybór herbu biskupiego, który by przedstawiał kwintesencję duchowości, jaka powinna go ożywiać w czasie pełnienia nowych funkcji w służbie Kościoła. Otóż jeden zwrot św. Ludwika Grignion de Montfort kierował istotą jego życia wewnętrznego od samej młodości. Nagle mu się on przypomniał: Totus Tuus ego sum, et omnia mea Tua sunt (Oto jestem cały Twój i wszystko, co moje, Twoim jest).
Następnie po decyzji konklawe z 16 października 1978 roku ten sam problem stanął przed nowo wybranym! Co wybrać na herb i dewizę papieską?
Arcybiskup Bruno Heim, rezydujący w Watykanie znany autorytet w sprawach heraldyki kościelnej, sporządził sześć szkiców i przedstawił je Janowi Pawłowi II… Papież odrzucił je wszystkie i postanowił zachować herb, który był jego herbem biskupim w Krakowie: wielką literą M pod krzyżem Chrystusa z dewizą zapożyczoną od św. Ludwika Grigniona de Montforta: Totus Tuus. Tak więc aż do śmierci Jan Paweł II i św. Ludwik pozostanie nierozerwalnie złączony przez dewizę Totus Tuus.

KIM BYŁ ŚW. LUDWIK?

Święty Ludwik Maria Grignion de Montfort był jednym z osiemnaściorga dzieci adwokata Jana Baptysty i Joanny, zamieszkujących w bretońskim miasteczku Montfort we Francji. Ludwik przyszedł na świat, jako drugie dziecko 31 stycznia 1673 roku. Po ukończeniu miejscowej szkoły kontynuował naukę w kolegium jezuickim w Rennes. W tym czasie odkrył swoje powołanie kapłańskie. Aby je zrealizować, jesienią roku 1692 wyruszył do odległego prawie 300 km Paryża, żeby w Seminarium św. Suplicjusza studiować teologię. Wyszedł z domu, ubrany w eleganckie nowe ubranie, mając w kieszeni złote monety. Niedługo niósł ten ciężar – po drodze spotkał głodnego żebraka, któremu oddał wszystkie pieniądze. Następnemu żebrakowi nie miał już co oddać, więc zamienił się z nim na ubrania. Ruszył dalej, lekki i szczęśliwy, że mógł zrobić coś dobrego dla Chrystusa. Do Paryża dotarł w łachmanach, więc umieszczono go w części seminarium przeznaczonej dla synów ubogich rodzin, co także było dla niego okazją do chwalenia Boga. Będąc klerykiem w seminarium musiał często znosić publiczne upokorzenia, a nawet prześladowania.
Także w kapłaństwie, które otrzymał 5 czerwca 1700 r., napotykał na każdym prawie kroku trudności i cierpienia. Maryja jednak nie szczędziła krzyżyków św. Ludwikowi. Dlatego z własnego doświadczenia napisał, że: „Najwięksi ulubieńcy Maryi otrzymują od Niej największe krzyże. Mylilibyśmy się, sądząc, że kto znalazł Matkę Bożą, jest wolny od krzyży i cierpień. Przeciwnie, konieczną jest rzeczą, aby więcej cierpiał, niż inni, bo Maryja, jako Matka żyjących, daje wszystkim Swoim dzieciom cząstkę z drzewa żywota. Otóż ta dobra Matka nie oddala krzyża, jaki Bóg duszy przeznaczył, ale daje łaskę, by mogła go nieść cierpliwie, a nawet radośnie”.

To tylko fragment artykułu

Drodzy Czytelnicy, dostęp do niektórych treści jest ograniczony

Dostęp do artykułów o różańcuTen artykuł jest dostępny w wydaniu papierowym "Królowej Różańca Świętego".

Zamów – to tylko 5 zł z wysyłką!

Dostępne są prenumeraty oraz pojedyncze wydania.

Druga możliwość: dostęp przez internet!


Jeżeli posiadasz już konto, zaloguj się:
Nie posiadasz jeszcze konta?

Opt In Image
Szybkie powiadomienia o nowych wydaniach!

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych numerach "Królowej Różańca Świętego", wystarczy, ze podasz swój adres e-mail.

Kiedy ukaże się kolejne wydanie, otrzymasz wiadomość ze spisem treści.

Zostaw odpowiedź