Módlmy się do Maryi nadziei wszystkich ludzi!

„Witaj bezpieczne zbawienie chrześcijan, wspomożenie grzeszników, obrono wiernych, zbawienie chrześcijan, zbawienie świata.”

Maryja
Św. Alfons Maria de Liguori, założyciel redemptorystów, czczony w Kościele 1 sierpnia był wielkim teologiem i bardzo kochał Najświętszą Maryję Pannę.

„Maryja nadzieją wszystkich ludzi

Maryja jest rzeczywiście naszą nadzieją. Współcześni heretycy nie mogą znieść, że czcimy Maryję i w Niej pokładamy naszą nadzieję. Mówią, że tylko Bóg jest naszą nadzieją i że On przeklina tych, którzy zaufanie pokładają w stworzeniu. „Przeklęty człowiek, który ufa w człowieku” (Jr 17,5). Maryja jest stworzeniem, tak argumentują, po czym pytają: jak stworzenie może być naszą nadzieją? Tak mówią heretycy. Tymczasem Kościół Święty chce, aby każdego dnia całe duchowieństwo, w imieniu wszystkich wiernych, głośno wzywało Maryję jako naszą nadzieję.

Doktor Anielski św. Tomasz mówi, że na dwa sposoby możemy pokładać nadzieję w osobie, jako przyczynie głównej i jako przyczynie pośredniej. Kto pragnie otrzymać łaskę od króla, ma nadzieję uzyskać ją od króla jako od suwerena i ma nadzieję otrzymać ją z rąk ministra lub innej ważnej osobistości jako pośrednika. W tym ostatnim przypadku łaska pochodzi od króla, ale została udzielona przez osobę przez niego upoważnioną. A zatem kto pragnie łaski, słusznie wzywa owego królewskiego pośrednika, który jest jego nadzieją.

Zatem Kościół ma powód, aby do Maryi zastosować słowa Księgi Eklezjastyka 24, 24 (Biblia w przekładzie ks. Jakuba Wujka SJ), którymi wzywa on Matkę świętej nadziei. Matkę, która sprawia, iż rodzi się w nas nie próżna nadzieja dóbr przemijających tego życia, ale święta nadzieja ogromnych i wiecznych dóbr życia szczęśliwego. Witaj, nadziejo mojej duszy – pozdrawiał Ją święty Efrem. Witaj bezpieczne zbawienie chrześcijan, wspomożenie grzeszników, obrono wiernych,zbawienie chrześcijan, zbawienie świata.” Żródło tekstu  oraz modlitwy

Modlitwa św. Alfonsa Liguori

O Królowo nieba i ziemi, o Matko Pana wszechświata,
o Maryjo, Istoto największa, najwznioślejsza, najmiłościwsza!
Prawdą jest, że wielu ludzi Cię nie zna i nie miłuje;
lecz przecież jest tyle milionów aniołów i wybranych w niebie,
którzy Cię miłują i wiecznie wysławiają.
A nawet na tej ziemi tyle dusz szczęśliwych
pała miłością ku Tobie i rozkoszuje się Twą dobrocią.
Obym Cię i ja miłował, Pani moja najukochańsza!
Obym się starał zawsze służyć Ci chwalić Cię, czcić Cię
i rozszerzać nabożeństwo ku Tobie.
Tyś sprawiła, ze Bóg się w Tobie rozmiłował
i że pięknością Swą zwabiłaś Go z łona Ojca Przedwiecznego
i sprowadziłaś na ziemię, aby się stał człowiekiem i Twoim Synem;
czyżbym zatem ja nędzny nie miał się rozmiłować w Tobie?
Nie, Matko moja najsłodsza i ja Cię chcę kochać,
a kochać bardzo i chcę czynić,
co tylko jest w mojej mocy,
żeby Cię inni także miłowali.
Przyjmij więc o Maryjo,
to moje pragnienie kochania Cię
i dopomóż mi je w czyn wprowadzić.
Wiem, ze Bóg bardzo miłościwym okiem spogląda na Twych czcicieli,
gdyż poza Swą chwałą niczego tak gorąco nie pragnie,
jak tego, by Cię wszyscy czcili, sławili i miłowali.
Od Ciebie, Pani, spodziewam się wszelkich łask.
Ty mi wyprosisz przebaczenie wszystkich grzechów i wytrwałość.

Zostaw odpowiedź