Nasza Pani Bukowska

„Najcudowniejsza w dziełach swoich Pani, Poskromicielko piekielnych otchłani, do Twej się garniem usilnej opieki, 
ułomni, ciemni, chorzy i kalecy. Pociesz każdego, daj o co prosimy, Niechaj w swych modłach skutek odnosimy. Szafuj łaskami, boś skarbem Koś́cioła. Do Ciebie z prośbą serce nasze woła”

Miasto Buk należy do najstarszych miejscowości w Polsce. Położone 30 km na zachód od Poznania szczyci się bogatą historią. To tutaj, według legendy, na skutek ran odniesionych podczas polowania na żubry zmarł pod starym bukiem książę Mieszko I. Po raz pierwszy o Buku wspominają dokumenty z roku 1257 i już wtedy był tutaj kościół. Przez ponad 600 lat miasteczko należało do poznańskich biskupów, którzy mieli tutaj rezydencje.

W kościele parafialnym od roku 1576 w jednym z ołtarzy czczony był obraz Matki Bożej. Obraz ten upodobało sobie Bractwo Literackie, którego zadaniem było szerzenie czci Maryi, opiekowanie się Jej obrazem, wspieranie sierot oraz wdów. Stąd określenie Matki Bożej Bukowskiej Literackiej. Obraz od samego początku gromadził wiernych na modlitwie i szybko zyskał sławę cudownego. Już 100 lat później umieszczono na nim srebrne korony oraz sukienkę jako wotum wdzięczności. Ołtarz Matki Bożej Literackiej został obdarzony odpustem zupełnym przez papieża Piusa VI w roku 1781. Było to kolejne potwierdzenie cudowności tego miejsca i łask uzyskiwanych przez modlitwę do Bukowskiej Maryi. Cudowny obraz zyskał rozgłos w całej Polsce. Jedna z XIX-wiecznych publikacji opisuje cuda wyproszone przez Matkę Bożą Literacką. I tak: chorujący na nogi żołnierz po wysłuchaniu Mszy przed cudownym obrazem został uzdrowiony, odrzucił kule i złożył wotum. Niewidoma od 7 lat kobieta, która zabłądziła na bagnach, wzywając pomocy Matki Bożej Literackiej, odzyskała wzrok. Młodzieniec, który nagle zmarł, odzyskał życie, gdy rodzice ofiarowali go Maryi Bukowskiej, podobnie jak utopiona dziewczynka, którą wydobyto ze studni po wezwaniu na pomoc Maryi z Buku. Zrozpaczona matka przyniosła pod obraz swojego syna, który wpadł do dołu z wapnem i stracił wzrok. Po trzech tygodniach go odzyskał, choć lekarze stwierdzili, iż oczy ma wypalone wapnem.

To tylko fragment artykułu

Drodzy Czytelnicy, dostęp do niektórych treści jest ograniczony

Dostęp do artykułów o różańcuTen artykuł jest dostępny w wydaniu papierowym "Królowej Różańca Świętego".

Zamów – to tylko 5 zł z wysyłką!

Dostępne są prenumeraty oraz pojedyncze wydania.

Druga możliwość: dostęp przez internet!


Jeżeli posiadasz już konto, zaloguj się:
Nie posiadasz jeszcze konta?

Przeczytaj ten artykuł w Królowej Różańca!

Kliknij na obrazek i obejrzyj strona po stronie!

Zostaw odpowiedź