O pełnieniu woli Bożej …czyli jak Anioł Gabriel zwiastował Najświętszej Maryi Pannie

Zwiastowanie

Kasia już od rana nie umiała się doczekać swojego ulubionego serialu. Dzisiaj ostatni odcinek wszystko się wyjaśni. Jeszcze tylko ostatnia reklama i się zacznie. Usiadła przed telewizorem i czeka na film. Nagle z kuchni odezwała się mama:

– Kasiu idź do sklepu bo nie mamy masła i pieczywa na kolację.

– Oj mamo, nie teraz, zaraz zacznie się mój ulubiony serial.

– Kasiu musisz iść teraz, później zrobi się ciemno, nie będę mogła wypuścić cię samej z domu.

– Nie chcę, nie pójdę.

Po chwili Kasia widziała, jak mama zdenerwowana ubierała płaszcz, żeby wyjść na zakupy. Zrobiło jej się bardzo smutno i wstyd. I jakoś sama nie wiedziała dlaczego przestał ją interesować film i nie obejrzała go do końca.

Dawno bardzo dawno temu ludzie żyli daleko od Pana Boga. Nie potrafili oderwać się od swoich grzechów, nikt nie mógł dostać się do nieba bo niebo było dla ludzi zamknięte. Ale Pan Bóg postanowił zesłać na świat swojego Syna, żeby nas zbawił i wszystkim drogę do nieba pokazał i otworzył.

Jednak żeby mógł się narodzić Boży Syn trzeba było znaleźć mu mamę. Musiała to być najlepsza, najwspanialsza mama na świecie. Taka, która ponad wszystko kochała Pana Boga i zawsze była mu posłuszna. Po wielu, wielu latach oczekiwań w miejscowości Nazaret mieszkała młoda dziewczyna. Na imię miała Maryja. Była piękna nie tylko z wyglądu. Najpiękniejsza była jej dusza. Nie miała żadnego, nawet najmniejszego grzechu. Nigdy nie zapomniała pacierza, nigdy nie obraziła swoich rodziców, ani są siadów, ani nikogo. Z nikim się nie kłóciła, była pracowita i dobra.

RóżaniecTrzeba jednak było jakoś jej to powiedzieć, że została wybrana na mamę Syna Bożego. Posłał więc Bóg Anioła Gabriela. Ten przyszedł pokłonił się nisko i powitał Ją słowami, które wszyscy znamy z naszej codziennej modlitwy: „Zdrowaś Maryjo, łaski pełna Pan z Tobą” i powiedział Jej po co przybył. Czy Maryja się ucieszyła na taką wiadomość? Na pewno tak, ale też na pewno trochę się przestraszyła i zasmuciła – bo co powie Jej ukochany, Józef, co pomyślą rodzice i sąsiedzi. Czy uwierzą, że dziecko które się narodzi będzie Synem Boga? Ale Maryja się zasmuciła i zastanawiała tylko przez chwilę. Bo przecież jeśli sam Pan Bóg daje Jej takie zadanie, to Pan Bóg też pewnie się postara, żeby wszystkie przeszkody, które się pojawią potrafiła pokonać. Dlatego najpiękniej jak umiała odpowiedziała aniołowi: „Oto ja służebnica Pańska niech mi się stanie według twego słowa”.

Strach pomyśleć co by było, gdyby Maryja się nie zgodziła. Nie narodziłby się Pan, Jezus, nie byłoby zbawienia, nikt z nas nie mógłby pójść do nieba. Całe szczęście, że Pan Bóg nie daje nam aż tak trudnych zadań do wykonania bo może różnie by to było.

Ale… nas Pan Bóg też prosi by pomóc rodzicom, słuchać nauczycieli, wykonywać codzienne obowiązki. Możemy zgodzić się przynieść mamie zakupy, odwiedzić chorą babcię, pomóc słabszej koleżance w matematyce. Ale możemy też nie zgodzić się na udział w bójkach, paleniu papierosów i piciu piwa, gdy namawiają nas do tego źli koledzy. Bo są też w życiu takie sytuacje, kiedy trzeba umieć powiedzieć słowo „nie”.

Renata Gontarz

Opt In Image
Szybkie powiadomienia o nowych wydaniach!

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych numerach "Królowej Różańca Świętego", wystarczy, ze podasz swój adres e-mail.

Kiedy ukaże się kolejne wydanie, otrzymasz wiadomość ze spisem treści.

Zostaw odpowiedź