O prezentach dla Pana Jezusa

…czyli Narodziny w Betlejem.

Ach jaka piękna ta szopka. Zosia stała wpatrzona w ruszającego skrzydłami anioła, tańczących pasterzy, kłaniających się mędrców, mrugającą gwiazdę. Nawet wiatrak się kręcił a wół i osioł kiwali głowami. Oczywiście najważniejsza była Święta Rodzina – Maryja, Józef i Dzieciątko Jezus.

– Tatusiu – spytała Zosia – a dlaczego są święta Bożego narodzenia i szopka i choinki?

boze-narodzenieTatuś pomyślał, a potem odpowiedział:

Boże Narodzenie

– Widzisz, Boże Narodzenie to tak właściwie urodziny Pana Jezusa. Wspominamy jak wiele lat temu Józef i Maryja musieli wędrować do Betlejem bo taki był rozkaz cesarza. Zostawili swój dom w Nazarecie i udali się w długą męczącą podróż. Nie było wtedy ani samochodów, ani pociągów. Podróżowali z osiołkiem, a Maryja wkrótce spodziewała się narodzin dziecka. Bardzo byli zmęczeni. Kiedy przyszli do Betlejem nie potrafili nigdzie znaleźć miejsca na nocleg, ponieważ gospody były pełne. Schronili się w brudnej stajni dla zwierząt. Wtedy nadszedł czas przyjścia na świat Pana Jezusa. Najważniejszy Król świata narodził się w biednej szopie, bo nie było dla niego miejsca pod dachem żadnego domu.

Jeszcze tej samej nocy Anioł powiadomił ubogich pasterzy o narodzinach Zbawiciela. Oni zostawili wszystko i poszli się pokłonić dzieciątku. Jakiś czas potem pojawili się z pokłonem i darami także Mędrcy ze Wschodu. Ale nie wszyscy cieszyli się z narodzin Syna Bożego. Zły król Herod zazdrosny o władzę, chciał Dzieciątko zabić. Z tego powodu kazał wymordować w Betlejem wiele dzieci, na szczęście Święta Rodzina uciekła do innego kraju. Wszystkie te wydarzenia wspominamy właśnie w czasie Bożego Narodzenia. Pięknie dekorujemy nasze domy i kościoły, śpiewamy kolędy, zasiadamy do świątecznego stołu. W przedstawieniach jasełkowych możemy wyobrazić sobie jak to wtedy wyglądało.

Prezent

– Tatusiu, ale jeśli są to urodziny Pana Jezusa, to chyba trzeba byłoby dać Mu jakiś prezent. Ale jak to zrobić? Przecież żadna poczta nie prześle paczki do nieba.

– Chyba nie ma takiej potrzeby – odpowiedział tata – Panu Jezusowi nie są potrzebne ani nowe ubrania, ani słodycze, ani zabawki. Myślę jednak, że prezenty można Mu dać.

Pan Jezus jest obecny wśród nas w Kościele, w tabernakulum. Na pewno zrobisz Mu wielką radość, gdy przyjdziesz się pomodlić, uczestniczysz we Mszy Świętej. Pan Jezus jest też obecny w każdym człowieku. Sam kiedyś powiedział, że jeśli robimy coś dla bliźniego to tak jakbyśmy Jemu samemu uczynili. Jeśli poczęstujesz kanapką głodnego kolegę, który zapomniał śniadania do szkoły, to tak jakbyś samego Jezusa nakarmił. Jeśli ktoś odwiedzi samotna ciocię albo babcię i poświęci czas na chwilę rozmowy, to tak jakby samego Pana Jezusa odwiedził. Modlitwa, Msza Święta, dobre uczynki dla bliźnich to najlepsze prezenty jakie możemy podarować Panu Jezusowi. I to nie tylko na święta.

Renata Gontarz

Opt In Image
Szybkie powiadomienia o nowych wydaniach!

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych numerach "Królowej Różańca Świętego", wystarczy, ze podasz swój adres e-mail.

Kiedy ukaże się kolejne wydanie, otrzymasz wiadomość ze spisem treści.

Zostaw odpowiedź