Pan Jezus jest moim Królem… czyli ukoronowanie cierniami

3 Narodzenie 3Jakiś czas temu Marta czytała legendę o królu, który zostawił swój pałac i w przebraniu żebraka jeździł po kraju. Sprawdzał jak żyją jego poddani, czy mają dobre serca. Spotykał takich, którzy go przeganiali i wyśmiewali. Ale byli też ludzie dobrego serca ofiarujący pomoc. Po powrocie król zaprosił na wspaniałą ucztę tych, którzy życzliwie dzielili się z nim tym, co mogli i sowicie wynagrodził. Przypomniała się Marcie ta legenda na lekcji religii, kiedy pani katechetka opowiadała o najważniejszym Królu świata – Panu Jezusie. Kiedy urodził się na ziemi nie wyglądał jak król. Nie mieszkał w zamku, nie jeździł karetą. Ubierał się w zwyczajne szaty, spożywał ubogie posiłki, mieszkał u ludzi, którzy chcieli Go przyjmować. A jednak Pan Jezus mówił o swoim Królestwie, które jest w niebie i sam siebie Królem nazywał. Byli tacy, którzy Mu uwierzyli, słuchali Ewangelii i z całego serca pragnęli kiedyś do tego Królestwa trafić. Ale byli też ludzie, którzy słowa Pana Jezusa traktowali jak kłamstwa, których nie warto słuchać.

Na przesłuchaniu u Piłata powtórzył jeszcze raz, że jest Królem.

Na przesłuchaniu u Piłata powtórzył jeszcze raz, że jest Królem. Z tego powodu żołnierze, którzy Go wcześniej biczowali postanowili Jezusa wyśmiać. Ubrali w purpurową szatę, do ręki włożyli trzcinę zamiast berła, a na głowę, kłujący wianek z cierni, które wbijały się w ciało powodując ogromny ból. Szydzili żołnierze z Jezusa, pluli na Niego i bili po twarzy. Wierzymy, że przyjdzie kiedyś dzień w którym Jezus wróci jeszcze raz na ziemię. Nazywamy to Paruzją. I wtedy ukaże się w całej pełni jako Pan i Król wszechświata, jako sędzia, który zaprosi do swego Królestwa wszystkich ludzi dobrego serca. Tych, którzy umieją poczęstować spragnionych i głodnych, którzy dzielą się z ubogimi, pamiętającymi o chorych i słabszych. Ale też tych którzy umieją przebaczać, życzliwie traktować każdego bliźniego. Bo Jezus mieszka w każdym z nas. I cokolwiek czynimy dla drugich traktuje tak, jakbyśmy Jemu samemu uczynili.

Codziennie w modlitwie powtarzamy słowa „przyjdź Królestwo Twoje” w ten sposób właśnie mówimy, że chcemy, by Jezus był Królem naszych serc, chcemy Go słuchać, wypełniać jego wolę i mamy nadzieję, że kiedyś na zawsze zaprosi nas do swojego Królestwa.

autor: Renata Gontarz

podlgadRozważania różańcowe dla dzieci!
Ukazały się w odrębnej książeczce! Część 1. Tajemnice radosne, jedynie 13,90 PLN!

Opt In Image
Szybkie powiadomienia o nowych wydaniach!

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych numerach "Królowej Różańca Świętego", wystarczy, ze podasz swój adres e-mail.

Kiedy ukaże się kolejne wydanie, otrzymasz wiadomość ze spisem treści.

Zostaw odpowiedź