Pani Kodeńska

Niezwykle piękny i o wspaniałej historii obraz Matki Bożej Kodeńskiej przyciąga pielgrzymów do tego niewielkiego miasteczka, położonego nad Bugiem, tuż przy granicy polsko-białoruskiej. Warto zatrzymać się przed nim i w milczeniu kontemplować urok malarskiego arcydzieła i jego niezwykle ciekawą historię.

Z pewnością wielu z nas dzieje obrazu zna z książki Zofii Kossak „Błogosławiona wina”. Ta literacka rekonstrukcja jest oparta na wydanej w 1720 roku „Historyi Obrazu Kodeńskiego Panny Maryi” Jakuba Walickiego oraz „Historii przezacnego obrazu kodeńskiego”, spisanej przez Jana Fryderyka Sapiehę w 1721 roku. Znajdujemy w niej opis, jak to około 1630 roku pradziad autora, Mikołaj Sapieha zwany Pobożnym, wybrał się w pielgrzymkę do Rzymu.

Powodem wyprawy tego niemal 50-letniego posła była choroba, która pozbawiła go sił, stąd podróż do dalekiego Rzymu odbył leżąc. Pielgrzymka przyniosła swój błogosławiony skutek: po modlitwie przed obrazem Matki Bożej Gregoriańskiej, który znajdował się w jednej z prywatnych kaplic papieża Urbana VIII, Mikołaj Sapieha odzyskał zdrowie.

Pielgrzym pod wpływem cudu postanowił zdobyć obraz. Byłby on wspaniałą ozdobą powstającego w Kodniu kościoła św. Anny. Nie udało się tego dokonać poprzez prośbę do papieża i mimo próśb o wsparcie skierowanych do dostojników kościelnych. Dlatego Mikołaj Sapieha postanowił ukraść obraz i uciec do Polski.

To tylko fragment artykułu

Drodzy Czytelnicy, dostęp do niektórych treści jest ograniczony

Dostęp do artykułów o różańcuTen artykuł jest dostępny w wydaniu papierowym "Królowej Różańca Świętego".

Zamów – to tylko 5 zł z wysyłką!

Dostępne są prenumeraty oraz pojedyncze wydania.

Druga możliwość: dostęp przez internet!


Jeżeli posiadasz już konto, zaloguj się:
Nie posiadasz jeszcze konta?

Co o tym sądzisz? – Zostaw komentarz!

Poznaj…

Królową 

Różańca

Świętego!