Słowo od redakcji

Kochani Czytelnicy!

Każdy zna to przysłowie: nie ma róży bez kolców. I podobnie możemy powiedzieć: nie ma różańca bez kolców. Nawet w modlitwie, a przynajmniej na kontemplacji tajemnic bolesnych, stykamy się z okrutnym cierpieniem fizycznym Jezusa i duchowym Jego Matki. Rozmyślając nad tymi tajemnicami czujemy, jak one nas dotykają. Kiedy wyobrażamy sobie niesprawiedliwość dotykającą Niewinnego, budzi się w nas cierpienie, czasem nawet gniew. Jak święty Piotr w Ogrodzie Oliwnym, jesteśmy gotowi wyciągać miecz i walczyć w obronie Dobra. Nie ma w nas zgody na zło, dlatego nie posługujmy się złymi środkami. Wiemy, że perspektywa Planu Zbawienia i życia w wieczności nadaje sens cierpieniu i całemu życiu. Gniew nie może prowadzić do zła, o czym piszemy w artykule z serii „Siedem grzechów głównych”.

Inne przysłowie mówi: jak trwoga, do Boga. I tak rzeczywiście często jest: do Boga wielu z nas wróciło pod wpływem cierpienia, choroby, problemu, który wydawał się nie do rozwiązania. Kiedy życie bez Boga prowadzi nas do jakiegoś kryzysu, wtedy budzi się nadzieja, że z Bożą pomocą uda nam się przezwyciężyć trapiący nas problem. I tak się rzeczywiście dzieje.

Dowodem tego jest lawina świadectw, jakie otrzymujemy od Was. Przez pierwsze dwa lata istnienia gazety otrzymaliśmy ich 1500. Na kolejne 1500 czekaliśmy nieco ponad rok. Kolejne 1500 zamkniemy najprawdopodobniej w lutym, czyli już po pół roku od poprzedniej Księgi! Wszystkie te świadectwa opublikujemy w Trzeciej Wielkiej Księdze Łask, którą, jak pierwsze dwie, ofiarujemy w Sanktuarium w Pompejach jako nasz wspólny dar, wotum dziękczynne i świadectwo obecności Maryi i różańca w naszym życiu.

Tych świadectw jest tysiące, ale zdajemy sobie sprawę, że to tylko mały wycinek w skali Polski. Wiele osób odsuwa napisanie świadectwa na później. Nie róbmy tego! Wszak obiecywaliśmy w nowennie pompejańskiej, że „wszędzie głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, aby niegodni, tak jak i ja, grzesznicy, z zaufaniem do Ciebie się udawali”.

Kiedy chowamy swoje świadectwo jak światło pod korcem, powodujemy, że wiele osób nie dowiaduje się o nowennie nie do odparcia i nie korzysta z wielkiej mocy codziennej modlitwy różańcowej.

Zatem zapraszam do dzielenia się świadectwami i przysyłania ich na adres swiadectwa@rozaniec.info. Każde z nich zostanie opublikowane w Wielkiej Księdze Łask oraz na stronie internetowej www.pompejanska.rosemaria.pl, codziennie czytanej przez kilkadziesiąt tysięcy osób!

I na koniec dobra wiadomość: zaczynamy prace nad ostatnim etapem realizacji naszego różańcowego filmu o Sanktuarium w Pompejach i nowennie pompejańskiej. Gorąco zachęcam do wsparcia tego projektu: jesteśmy już na ostatniej prostej, niemniej przed nami jeszcze spore koszty. Zamawiając film w przedpłacie pomożesz nam rozwiązać ten palący problem.

Wraz z redakcją KRŚ życzę Wam błogosławionego okresu Wielkiego Postu i owocnego przeżywania Triduum i świąt Zmartwychwania Pańskiego.

Marek Woś

 

Przeczytaj ten artykuł w Królowej Różańca!

Królowa Różańca Świętego numer 18

Kliknij na obrazek i obejrzyj strona po stronie!

Zostaw odpowiedź