Świadectwa skuteczności nowenny pompejańskiej

CHORWACJA

Składam świadectwo o tym, jak Matka Boża z Pompejów uratowała moja koleżankę z pracy przed życiową ruiną, jaką jest utrata pracy. Moja koleżanka pochodzi z Chorwacji i jest osobą bardzo wierzącą. Jak większość z nas, też wyjechała w poszukiwaniu pracy na Zachód. Pracuje już bardzo długo jako pielęgniarka w szpitalu, w którym zaraziła się trudną do wyleczenia bakterią. Groziło jej to zwolnieniem z pracy, gdyż przełożeni nie chcieli brać żadnej odpowiedzialności za to, bo – jak to zwykle bywa – wiąże się to zwykle z dużymi kosztami. Zebrała się komisja i miała zdecydować o jej życiu. Tak całkiem lekko i bezboleśnie powiedziano jej, że jak chce, to może przecież pracować jako sprzedawca albo cos innego. Niko­go to nie obchodziło i nikt się jej lo­sem tak bardzo nie przejął, mimo że ma rodzinę i musi ją utrzymać.

Sprawa była już na „ostrzu noża”. Było bardzo źle do tej chwili, aż do dzieła wkroczyła Matka Boża z Pompejów. Opowiedziałam mojej koleżance o nowennie pompejańskiej, której nie znała. Nie wiedziała nawet, jak wygląda obraz Matki Bożej Pompejańskiej, więc zaczęłyśmy szukać na chorwackich stronach tej nowenny, ale nie mogłyśmy znaleźć. Aż nagle ukazał się nam obraz Matki Bożej Pompejańskiej, który znajduje się w kościele parafialnym w rodzinnej wsi mojej koleżanki. W tej wsi, z której musiała emigrować, żeby znaleźć pracę.

W tej chwili krzyknęła ze zdumienia i mówi: „To jest w naszym kościele! Przecież znam ten obraz od dawna! To jest u mnie, w naszej wsi i nawet mój brat pomagał przy odnawianiu tego reliefu!”.

Ten kościółek nosi nazwę kraljice svete krunice czyli „Królowej Rożańca Świętego” i największe święto obchodzone w tej parafii przypada na 7 paździenika, czyli święto Królowej Rożanca Świętego.

Niestety nowenny po chorwacku nie mogłyśmy znaleźć, ale znalazłyśmy po niemiecku i jeszcze przed tym, zanim zaczęła nowennę, komisja ustaliła, że może nadal wykonywać swój zawód. Nie została zwolniona z pracy!

Matka Boża wie, że wykonuje ona ten zawód naprawdę z sercem i po tylu latach w tak ciężkiej pracy nie wpadła w rutynę. Jest takim wspaniałym, dobrym człowiekiem, że w naszych czasach trudno o takich ludzi. Dlatego bardzo, bardzo chciałam podziękować naszej Mamie z nieba za ten ratunek, bo w czasach takiego bezrobocia, jakie dziś panuje, to jest wielkie szczęście mieć pracę, a poza tym jak można zrezygnować z pracy, którą się po prostu kocha, ma się już wieloletnie doświadczenie, co jest w tym zawodzie tak bardzo ważne?

Dziękuję jeszcze raz, także w imieniu mojej koleżanki. Dorota

POPRAWA ZDROWIA

Mam 31 lat. Od października 2011 r. choruję na raka. Od listopada odmawiam nowennę pompejańską, obecnie już czwarty raz, dołączyłam tajemnicę światła. Czasem jest ciężko, ale staram się bardzo i jakoś mi wychodzi. Od grudnia biorę chemię. Pierwsze badanie tomografem w lutym wyszło fatalnie, nastąpiło pogorszenie, guzy urosły. Nie poddałam się i modliłam się jeszcze mocniej, jak już pisałam dodatkowo zaczęłam odmawiać tajemnicę światła. Matka Boża nie zawsze od razu pomaga, trzeba być wytrwałym. Porażki też dają siłę, to wielka próba dla nas. W kwietniu miałam drugą tomografię. Tym razem badanie wykazało dużą poprawę, guzy się zmniejszyły. Radość jest ogromna. Jeszcze gorliwiej się modlę i dziękuję Matce Bożej Pompejańskiej za łaskę. Dała mi dużo nowej siły do walki. Wiem, że warto Jej powierzyć całego siebie i zaufać. Wiem, że z Matką Bożą dam radę i wygram z chorobą. Dorota

POPRAWA ZDROWIA

Odmawiałam nowennę pompejańską w intencji mego syna Piotra, który ukończył studia dzienne o profilu historia i WOS. Syn nie mógł się przemóc do poszukiwania pracy, ponieważ do dziecka choruje na zaćmę lewego oka, co go bardzo ogranicza w wykonywaniu pracy.

Modlitwę odmawiałam od 1 lutego do 26 marca 2012 r., zawierzając, iż syn się przełamie. Modlitwa została wysłuchana, syn został przyjęty na staż i chętnie chodzi do pracy. Chwała Tobie Panie. Elżbieta

DZIAŁA W 100%

Nowennę odmawiałem, kiedy żona była w ciąży (zacząłem jakoś od 6. czy 7. tygodnia). Prosiłem o zdrowe dziecko i bezproblemowy przebieg ciąży. Tak też było. Synek urodził się zdrowy, żona ciążę miała wymarzoną. Rodziła w sierpniu i bała się upałów, a tak się złożyło, że było to najzimniejsze lato od wielu lat. W tygodniu podczas USG lekarz powiedział, że odkleja się kosmówka, co oznacza duże prawdopodobieństwo poronienia. Modliłem się dalej. W 12.–13. tygodniu podczas USG lekarz stwierdził, że wszystko jest OK i że to niemożliwe, żeby się odklejała kosmówka, powiedział także, że poprzedni lekarz musiał się mylić, stwierdzając jakąkolwiek nieprawidłowość. Ja w owym czasie zmieniłem pracę, zarabiam dwa razy więcej, jestem zawodowo spełniony. To chyba dodatkowo dostałem od Matki. Synek rozwija się wspaniale. Świadczę, nowenna działa w 100%. Najważniejsze, moim zdaniem, to wierzyć, że się spełni to, o co prosimy. Bez tego się nie uda. Wojtek

SUKCES ZAWODOWY

ŚwiadectwoModliłem się w okresie kwietnia- -czerwca w intencji pomyślnego rozwoju mojej pracy magisterskiej (o dobre pomysły itd.), od jakości której sporo zależało. Moja modlitwa została wysłuchana na tyle łaskawie i szybko, że promotorom nie tylko bardzo spodobała się moja praca, lecz także zaproponowali mi kontynuowanie kariery naukowej we współpracy z nimi. Obecnie odmawiam kolejną nowennę w intencji znalezienia pracy przez ważną dla mnie osobę i staram się do niej zachęcić innych. Jak widać, nawet w tak „przyziemnych” celach warto modlić się do Matki Bożej. Krzysztof

DAR MACIERZYŃSTWA

Chciałabym podzielić się świadectwem cudu jaki otrzymaliśmy z mężem w czasie odmawiania nowenny pompejańskiej. Od czterech lat staraliśmy się bezskutecznie o dziecko, w tym cza­sie odwiedziliśmy trzech specjalistów i żaden z nich nie dał nam nawet cienia nadziei na naturalne poczęcie. W kwietniu tego roku zostaliśmy skierowani do kliniki leczenia niepłodności ze wskazaniem na przeprowadzenie zabiegu in vitro, ponieważ, jak określali lekarze, była to jedyna szansa na to byśmy mogli stać się rodzicami. Jako osoby wierzące nie dopuszczaliśmy w ogóle takiej możliwości i tym sposobem zawierzając całkowicie Maryi zaczęliśmy oboje modlić się w intencji po ludzku niemożliwej do spełnienia, czyli poczęcia naszego dziecka. Pisząc to świadectwo jestem w czwartym miesiącu ciąży… zupełnie naturalnej. Już w części dziękczynnej nowenny, czyli miesiąc po tym jak lekarze nam powiedzieli, że nie będziemy mieli dziecka, na teście pojawiły się dwie upragnione kreski. Myślę, że moim obowiązkiem jest napisać do tych wszystkich, którzy przeżywają jakiekolwiek wątpliwości i tracą nadzieję. Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych, On naprawdę wysłuchuje nasze prośby a szczególnie kiedy mamy tak wspaniałą Orędowniczkę i Matkę, jaką jest Maryja.

Mottem, które prowadziło nas przez całą nowennę, były słowa: „Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwóch z was na ziemi zgodnie o coś prosić będzie, to wszystko otrzymają od mojego Ojca, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich (Mt 18, 19-20)”. Są to dla nas bardzo ważne słowa, ponieważ po ich przeczytaniu mój mąż zdecydował się odmawiać ze mną nowennę mówiąc, że skoro sam Bóg obiecuje, to na pewno nas wysłucha. Zaufaliśmy im całkowicie i na odpowiedź nie musieliśmy długo czekać. Monika

POWRÓT MĘŻA

Wczoraj skończyłam odmawiać nowennę pompejańską. Gdy ją zaczynałam, to miałam świadomość, że nic mi nie pomaga. Chwyciłam się nowenny. Odmawiałam ją o powrót męża do domu.

Od 2 lat nie mieszkaliśmy razem. Co się okazało, już w maju mąż zaczął częściej do mnie dzwonić. Wcześniej raz na miesiąc bardziej do dzieci niż do mnie. Gdy zaczynałam odmawiać część dziękczynną, zastanawiałam się jak ja mam dziękować skoro nic się nie wydarzyło. Ale trwałam na modlitwie zgodnie z wytycznymi. Najchętniej odmawiałabym cały czas część błagalną. Długo nie musiałam czekać. W czerwcu mąż zaczął częściej przyjeżdżać i zostawać na noc. Relacja się poprawiła.

Zaczęłam drugą nowennę o pogodzenie się. Po prostu czuję jej moc i nawet dzieci to dostrzegły. Małgosia

48
Co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
32 Wątki komentarzy
16 Wątki z odpowiedziami
1 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze comment thread
38 Autorzy
LiliannaKatarzynaIlonaDBOla Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Karolina
Gość
Karolina

Ja również pragnę podzielić się moim cudem jaki otrzymałam od Królowej z Pompejów. Bardzo chcieliśmy mieć dziecko z mężem i tak się stało. Bylam w ciąży i od samego początku była to ciąża zagrożona – cały czas krwawilam i niestety poroniłam. Bardzo to przeżyliśmy oboje i powiem szczerze bałam się ze jeśli znajdę w ciążę to znowu będzie rąk samo.okolo pół roku potem zobaczyłam dwie kreski ba teście. Ucieszyłam się strasznie i mój mąż również i dwa dni po tym powiedziałam sobie z przez cały okres ciąży będę odmawiać nowenne jedną po drugiej prosząc o zdrowe dziecko i bezproblemową juz… Czytaj więcej »

Magdalena
Gość
Magdalena

Ja również odmawiam Nowenne Pompejanska jestem w trakcie 9 i mogę potwierdzić o skuteczności Nowenny. Niektóre intencje już zostały wysłuchane a inne w swoim czasie i zgodnie z wolą Bożą też zostaną wysłuchane bo nasza Matka troszczy się o swoje dzieci i cały czas za nami się wstawia u swego syna Jezusa. Dziękuje za wszystkie łaski które otrzymałam dzięki wstawiennictwu Matki Najświętszej. Kocham Cię Matko Najświętsza. Nigdy nie przestanę odmawiać Nowenny bo dzięki niej jestem innym człowiekiem, nawracajacym się człowiekiem.

Ivi
Gość
Ivi

Szczęść Boże wszystkim wierzącym jak i nie wierzącym, pragnę podzielić się z wami moją przygodą z Nowenną Pompejańską .O Nowennie dowiedziałam się z internetu , zastanawiałam się 2 dni czy podołam odmawiać 54 dni ale postanowiłam zacząć i mocno wierzyłam w to że Matka Boża mi pomoże. Bardzo gorąco prosiłam Maryję o największy cud świata dziecko.Bardzo długo nie mogłam zajść w ciążę,trwało to ponad 10 lat,przeszłam 2 zabiegi usunięcia torbieli z jajników i usłyszałam że muszę szybko zajść w ciążę bo im póżniej tym będzie gorzej….i tak mijały lata….Straciłam wiarę w lekarzy,że się uda wręcz przestałam chodzić, myślałam że nie… Czytaj więcej »

Weronika
Gość
Weronika

Ja również chciałam się podzielić swoim świadectwem. Dotychczas odmówiłam kilka Nowenn Pompejańskich. Intencją jednej z nich była prośba o wsparcie mojego młodszego brata w nauce. Brat miał problemy z ukończeniem 2. klasy liceum, powtarzał rok. Nie chciał się uczyć, wolał spędzać całe dnie na komputerze. Cała rodzina, a zwłaszcza mama rwała sobie włosy z głowy, nie pomagały prośby, groźby, awantury, ani wykładanie pieniędzy na dodatkowe korepetycje. Sprawa wydawała się beznadziejna, rodzice przestali wierzyć, że bratu uda się zostać chociażby dopuszczonym do matury, a co dopiero ukończyć szkołę. Jednak dzięki wsparciu Matki Przenajświętszej stał się nasz mały rodzinny cud. Brat podjął… Czytaj więcej »

eda
Gość
eda

Nowennę Pompejańską zaczełam odmawiać w marcu 2015r. gdy byliśmy ponad rok po ślubie i pragneliśmy dziecka ale rezultatów nie było. W sierpniu 2015r. dowiedzieliśmy się,że mąż ma żylaki powrózka nasiennego i musi przejść zabieg ale nie dawało to gwarancji na zostanie rodzicami szanasa była 50 na 50. Odmawiałam każdą nowenne przez cały czas w tej intencji o bycie rodzicem oraz w innych intencjach (miałam tak 1-6 intencji w jednej nowennie).Chociaż nie zaszłam jeszcze w ciąże ale zawsze w każdej nowennie Matka Boska mnie wysłuchiwała. A najbardziej gdy odmawiałam nowenne to miałam nieczyste myśli z którymi nie mogłam sobie dać rade… Czytaj więcej »

Marc
Gość
Marc

Jestem w trakcie swojej pierwszej i mam nadzieje nie ostatniej nowenny pompejańskiej. Dowiedziałam się o niej na jednym z internetowych portali katolickich. Pierwsza nowennę postanowiłam odmówić w intencji moich zmarłych rodziców. Oboje odeszli w tym roku po ponad 50 latach wspólnego życia. Proszę o miłosierdzie dla nich i zbawienie wieczne. Mam wiele intencji do wyproszenia jeszcze, ale zaczęłam od tej najważniejszej bo przecież zbawienie jest celem naszego życia. Nie przedstawię świadectwa że intencja została wysłuchana, ale bardzo mocno wierzę że tak. Wierze że Matka Miłosierdzia wyjedna zbawienie moim rodzicom.

Wiola
Gość
Wiola

Swoja pierwsza nowenne pompejanska zaczelam odmawiac 17 pazdziernika skonczylam 9 grudnia.Prosilam Matke Boza o powrot meza do domu.Niestety nie wrocil natomiast dowiedzialam się,ze ma kochanke ukrainke z pracy i sprawa jest powazna na tyle,ze chce rozwodu po 12 latach malzenstwa a po 8 latach doczekalismy sie upragnionej coreczki.W zyciu po nim bym się tego nie spodziewala byl takim spokojnym cichym mezem domatorem ,dostalam rane gleboko w serce bo dalej go kocham.Ufam,ze to nie moze dla nas tak się skonczyc jestesmy rodzina.Podjelam druga nowenne juz w intencji ratowania malzenstwa nie poddaje się choc sa chwile zwatpienia ,zlosci,bezsilnosci 100 pytan, dlaczego I… Czytaj więcej »

qaz
Gość
qaz

Chciałbym się podzielić moim świadectwem. Od kilku lat nie mogłem się uwolnić od masturbacji i pornografii, kiedy traciłem już nadzieję, dowiedziałem się o nowennie. Oczywiście na początku myślałem, że nie dam rady, nie widziałem, też żadnej poprawy, a wręcz przeciwnie było ze mną co raz gorzej. Jednak w pewnym momencie kiedy czułem, że znów przegram z pokusą zacząłem się modlić albo zawierzać się w tym momencie Matce Bożej. Wszystko zaczęło się zmieniać, działy się cuda, kiedy trzeba było komputer się zawieszał, ktoś zaczynał do mnie dzwonić z dobrym słowem, zacząłem panować nad sobą. Ta modlitwa ma ogromną moc, nie ważne,… Czytaj więcej »

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Nowennę Pompejańską pierwszy raz odmówiłam w intencji znalezienia dobrej pracy- dobrej, czyli takiej, w której, jako lekarz, nie byłabym narażona na podejmowanie decyzji i działań niezgodnych z moim sumieniem. Niestety, znam siebie, wiem, ze jestem tchórzem i bałam się, że „ złamię się” w obawie przed konsekwencjami prawnymi itp. I taką pracę rzeczywiście udało mi się znaleźć. Co ciekawe, było to skutkiem kilku różnych zbiegów okoliczności: pierwotnie myślałam o innej specjalizacji, było też zamieszanie z wyborem szpitala. Słyszałam kiedyś powiedzenie, że „przypadek to drugie imię Pana Boga” i myślę, ze w moim wypadku rzeczywiście tak było. Poza tym Bóg dał… Czytaj więcej »

Gibs
Gość
Gibs

Hej. Chciałbym poprosić was żebyście pomodlili się za mnie ponieważ nie jestem tak za bardzo akceptowana w klasie ale też przez to mi klasa nie.odpowia a chciałbym żeby ktoś mnie polubił za kolegował tyle by wystarczyło była bym bardzo wdzięczna.

Irek
Gość
Irek

Proponuję Ci podjąć wezwanie i poprosić NASZĄ MATKĘ MARYJĘ osobiście. Pokaż NASZEJ KRÓLOWEJ RÓŻAŃCA, że to Tobie zależy. Postaraj się i zrób to osobiście. ONA kocha dzieci swoje i na pewno Ci pomoże. DO DZIEŁA SKARBIE.

Karolina
Gość
Karolina

Skończyłam odmawiać Nowennę na początku tego roku. Moja intencja składała się z dwóch części-pierwsza z nich spełniła się tuż po zakończeniu części dziękczynnej, dokładnie tak jak prosiłam. Zachęcam wszystkich do powierzania swoich problemów Maryi z Pompejów.

Dorota
Gość
Dorota

Nowennę pompejańską odmawialam w intencji mojej córki , aby Matka Boża pomogla jej w znalezieniu dobrego chłopaka, gdyż nie ma takiego szczęścia aby poznać kogoś odpowiedniego. Co prawda jak na razie nie spełniła się moja prośba, ale w czasie odmawiania nowenny zdarzyły się inne pozytywne rzeczy. Choć nie odmawiam już nowenny , ale cały czas modlę się na różańcu i mam nadzieję,że Matka Boża spełni moją prośbę.

Iwona
Gość
Iwona

Też się modlę( co prawda nie nowenną, choć o tym myślę) o dobrą dziewczynę dla syna, ma 23 lata

Michał
Gość
Michał

Chciałbym przedstawić moje świadectwo związane z nowenną pompejańską. Jest dość długie ale czy tak skróciłem je kilkukrotnie żeby nie zniechęcać do przeczytania. 😉 Maryja uratowała moją rodzinę od rozpadu a stało się to na kilka dni przed zakończeniem części dziękczynnej pierwszej Nowenny w życiu którą odmawiałem. Moja chorująca na bulimię żona wdała się w romans z samotnym kolegą z pracy. Był to dla mnie szok ponieważ do momenty wykrycia jej zdrady wiedziałem że jest osobą bardzo zamkniętą w sobie i miała problemy z nawiązywaniem znajomości. Dodatkowo wydawało się że jesteśmy szczęśliwym małżeństwem. Naprawdę mieliśmy wszystko. Poza rzeczami materialnym (dobra praca,… Czytaj więcej »

Lilianna
Gość
Lilianna

Piekne swiadectwo..ogromna wiara i wytrwalosc ktorejnie niestety chyba brakuje.Dlatego prosze o modlitwe za mnie w intencji przymnozenia wiary
Choruje nieuleczalnie pelna leku o jutro ..wierze ze Bog moze to wszystko zabrac ot tak ale ciagle mam jakies watpliwosci..Niech Bog ma Was w opiece i Blogoslawi Wam obficie.

ilona
Gość
ilona

Witam odmawiam NP od 2 dni po raz pierwszy, w intencji zdrowia dla mojego synka u którego stwierdzono autyzm. Jako matka i osoba wierząca zrobię wszystko co w moich silach, żeby byl zdrowy- wymodlę to dla niego! Taki postawiłam sobie cel! Juz widzę drobne zmiany musi być dobrze, mam nadzieje, że za jakiś czas i ja będę mogla opisać swoje świadectwo. Matko Boża Różańca Świętego dopomóż.

DB
Gość
DB

Mam podobną sytuację- odmawiam już 4 NP . Mocno wierzę…..

Maria
Gość
Maria

Witam..
We wtorek skończyłam odmawianie mojej 1-ej NP.
Mam bardzo chorego syna,
Kiedy czułam, że jest gorzej, że znowu czek go szpital
zaczęłam modlić się do Matki Boskiej prosząc o pomoc.
Wysłuchała mnie.Stan się poprawił, obyło się bez szpitala.
Przyznaję, chociaż jestem osobą wierzącą to różaniec w ręku miałam po raz pierwszy.
W ogóle nie umiałam go odmawiać:( wszystkiego nauczyłam się z netu.
Szczęśliwa jestem,że już umiem odmawiać różaniec.
Dziękuję Najświętszej Panience,że mnie wysłuchała.
Będę jeszcze odmawiać NP prosząc o więcej dla mojego syna,
Módlcie się i proście, Matka Boska wysłucha każdego.
Dziękuję Ci Królowo !!!

Stanisław
Gość
Stanisław

Witam! Chciałbym podzielić się z Wami, ludźmi poszukującymi pomocy świadectwem działania w moim życiu Nowenny pompejańskiej. Otóż od pewnego czasu cierpię na zaburzenia lękowe i nerwice społeczną. Nowennę uznałem za ostatnią deskę ratunku i nie pomyliłem się 🙂 Niedługo biorę ślub więc tym bardziej wszelkie przygotowania, załatwienia pogłębiały moje dolegliwości. Byłem już bliski rozpaczy. Na początku odmawiania nowenny czułem się bardzo źle… Myślę, że to szatan próbował mnie zniechęcić i pokazać mi że modlitwa nie ma sensu. Kilka razy dochodziło również do sytuacji, kiedy nie byłem w stanie sobie przypomnieć czy odmówiłem już wszystkie części różańca- tak jakby zostało to… Czytaj więcej »

Tadeusz
Gość
Tadeusz

wiara czynj cuda ,ja tez mam swiadestwo uzdrowienia , ale jeszcz nie dzjs o tym napisze

Marzena
Gość
Marzena

Chcę podzielić się moją historią … na początku roku dowiedziałam się że mam chorobę immunologiczną Gravesa – Basedowa, leczenie farmakologiczne nie dawało oznak wyleczenia. Sugestie lekarzy to leczenie radio-jodem lub wycięcie tarczycy. Zaczęłam się modlić do Matki Bożej Pompejańskiej poprzez nowennę i dziś moje wyniki tarczycowe są w normie! Dziękuje za uzdrowienie Najświętszej Maryi Pannie i zachęcam innych do odmawiania różańca.

Nawrocona
Gość
Nawrocona

Odmawiam od 2 tyg. Caly czas dzieja sie kolo mnie rozne dziwne rzeczy. Diabel szaleje. Jak juz ktos wczesniej wspomnial rozmawiam z mezem i czuje ze nie mowie do niego tylko do zla w nim a on nawet nie przeczy. Prosze Boga zeby pomogl mi nie licytowac sie ze zlem i maz przestaje sie oddzywac. Otwieraja sie i zamykaja drzwi. Wtedy jeszcze glosniej sie modle. Snial mi sie koszmary. Czuje czyjas obecnosc ale wtedy przed snem modle sie do Aniola Stroza. Podczas tych dwoch tyg. dostalam tak wiele lask o ktore nawet nie prosilam bo intencja byla calkiem inna. Matka… Czytaj więcej »

Ania
Gość
Ania

Nowennę pompejańską odmawialam juz kilka razy. Maryja nigdy nie zostawila mnie bez pomocy, za kazdym razem zostalam wysłuchana. Podczas odmawiania nowenny i poźniej, dzieją się w życiu dziwne, czasami bardzo trudne i bolesne rzeczy. Wiele życiowych wydarzeń ukazuje sie w innym świetle, wymuszajac inne spojrzenie na rożne sprawy. Nie jest to łatwe ale wierze, że ma sens. Maryja przez nowenne daje silę do działania, do zmieniania wlasnego życia oraz pokazuje w którym kierunku te zmiany maja zmierzac. Mimo trudu nowej drogi w sercu ma sie poczucie nadziei i sensu. Czesto mam poczucie tego, ze ona sie mną opiekuje, i że… Czytaj więcej »

ewq
Gość
ewq

Odmawiam już kolejną nowennę pompejańską. Żadna jak do tej pory nie została wysłuchana:( Brak mi już nadziei i siły. Tę którą odmawiam teraz i jestem na ukończeniu jest dla mnie szczególnie ważna, ale nie mam już siły…boję się, że i ta nie zostanie wysłuchana:(

Miłosierdzie Boże kwiiatem
Gość
Miłosierdzie Boże kwiiatem

Proponuje przeczytać mój komentarz kilka razy, się porządnie zastanowić i podjąć jakąś decyzję. To trochę dziwna sytuacja moim zdaniem. Ściskam 😀

Miłosierdzie Boże kwiiatem
Gość
Miłosierdzie Boże kwiiatem

Nie wiem co jest powodem, ale może spróbuje napisać możliwe przyczyny tego stanu z mojego doświadczenia(na pewno to nie są wszystkie możliwe powody). 1. Musisz nadal czekać. To nie jest jeszcze odpowiedni czas. 2. Pan Bóg Ci próbuje pomóc, ale ty odtrącasz łaskę. Jeśli miałaś poczucie pchania ku jakiemuś działaniu lub myśleniu, a się zbuntowałaś. Może Bóg próbuje ci znać, że masz zacząć od tego. 3. Brak przebaczenia. W takiej sytuacji jest w tobie jakaś pycha. Łaska odwraca się od ludzi pysznych. Chociaż nie do końca… Wtedy trzeba prosić o przebaczenie. 4. To o co prosisz nie jest dobre lub… Czytaj więcej »

ewq
Gość
ewq

Nie wiem… czuję się bezsilna po tylu razach…

ewq
Gość
ewq

Dokończę tę nowennę, bo jest ona dla mnie bardzo ważna i mam nadzieję, że będę mogła wkrótce głosić swoje świadectwo jak inni, że została wysłuchana, jak mówią słowa modlitwy „ile mi starczy sił…”

Ilona Ziembla
Użytkownik
Ilona Ziembla

Ewo ja prosiłam o pojednanie i uratowanie małżeństwa rodziców 6 lat- ile razy się obrazalam na Boga kiedy w Wigilię któreś z rodziców nie zlozylo życzeń drugiemu a to nie była Jego wina.Dzisiaj rodzice są pojednani i widzę że Bóg potrzebował czasu żeby to przygotować a rzecz była beznadziejna bo mama nienawidziła Taty całą sobą i nie chciała przepbaczyc niczego, nastawiala rodzeństwo przeciw niemu i mnie i drugiemu bratu. Nie chce myśleć co byłoby dalej gdyby dobry Bóg tego nie przerwał. Bądź dzielna, Twoja sprawa już rozwiązuje się mimo ze tego nie widzisz:)
Z Panem Bogiem.

Rafał
Gość
Rafał

+++ 3 x Zdrowaś Maryjo w Twojej indencji

Właśnie chyba dzisiaj przeczytałem w jednym z orędzi – żadna z modlitw nie pozostaje niewysłuchana. Może Pan chce, byś przez te wszystkie modlitwy bardziej się uświęciła i zasłużyła na większą nagrodę. A w swoim czasie jak Pan dobry uzna w swej wielkiej miłości ześle Tobie co trzeb.

Małgorzata
Gość
Małgorzata

Dzięki wstawiennictwu Maryi po 1,5 bezowocnego zdawania egzaminu na prawo jazdy cudownie zdałam. Powierzyłam się całkowicie Bogu, zdałam się na Jego wolę. W czwartek zakończyłam nowennę, następnego dnia miałam w sobie wielki spokój, w sobotę rano byłam już kierowcą. Bóg zesłał mi wyrozumiałego egzaminatora. Zawsze ufajcie!

Aurum
Gość
Aurum

…wolelibyśmy chyba na drogach kierowców, którzy zdają dzięki własnym umiejętnościom a nie dzięki cudom i wyrozumiałym egzaminatorom. Dekalog mówi wyraźnie : V. Nie zabijaj – zły kierowca jest potencjalnym zabójcą.

Mieszanie Matki Boskiej w egzamin na prawo jazdy też wydaje się niestosowne. Intencje nie mogą być całkiem dowolne; zwracanie się do Matki Boskiej o wygraną w Lotto z pewnością nie będzie wysłuchane.

Ewq
Gość
Ewq

Bog zaplac za wszystko.

ewq
Gość
ewq

Bóg zapłać za wsparcie. Bardzo mi to pomogło w dalszej modlitwie, w której wytrwałam, głębiej ją potrafiłam przeżyć zrozumieć sens i właśnie doświadczyłam cudu. Moja modlitwa została wysłuchana. Modliłam się o odzyskanie zdrowia, odebrałam właśnie wyniki wyciętego guza. Jestem zdrowa. Dziękuję Matce Bożej z całego serca i modlę się za wszystkich dzięki, którym wytrwałam i zrozumiałam sens tej szczególnej modlitwy. Bóg zapłać.

Justyna
Gość
Justyna

Ewo, wczoraj słuchałam fajnej wypowiedzi na temat wysłuchania modlitw. Często jest tak i to się sprawdza w moim życiu, że Bóg potrzebuje osób. Widocznie na Twoją prośbę w modlitwie nie znalazł odpowiedniej osoby, która (otwarta w pełni na Boga) mogłaby Ci pomóc. Czy to księdza na kazaniu czy kogoś kto podeśle odpowiednią literaturę czy kto potrafi pomóc. Bądź wytrwała ! Powodzenia

sek
Gość
sek

No widzisz Ewo. Nie ma modlitw niewysłuchanych. Za każdą otrzymuje się nagrodę. Bóg jednak zna najlepszy czas dla nich.

Jarek
Gość
Jarek

Nie wiem jak to ując…ale zmawiam szybko i na pamięc zdrowaski itd plus czytam tajemnice, czy robie dobrze czy zle?Zajmuje mi to ok.1,5 godziny dziennie , nie rozwazam tak jak ktos wczesniej napisał , po prostu zmawiam bo po pracy czasami jestem zmęczony ze oczy mi sie zamykaja , czy robie błąd?Pierwszy raz odmawiam , mimo ze robie to jak automat , mam nadzieję ze moja prosba bedzie zauważona, tak myslę, chociaz czasami sam proszę o więcej wiary, bo czasami mi jej brakuje a moze jestem za bardzo krytyczny w stosunku do siebie? sam nie wiem, pozdrawiam

Justyna
Gość
Justyna

Każda modlitwa jest dobra! Lepiej zmawiać niż nie odmawiać wcale! Nie zniechęcaj się. Twoja prośba będzie wysłuchana. Ja też często tak zmawiałam i wiem, że Maryja wysłuchuje. Jak poczujesz a jestem pewna, że tak się stanie zaczniesz więcej się zastanawiać nad modlitwą, szukać innych, słuchać uważniej wartościowych treści, czytać Pismo, cokolwiek. Ważne, że jesteś blisko Boga. Nie każdy jest na tyle od razu emocjonalnie i duchowo rozwinięty, żeby kontemplować każde przeczytane zdanie. Jeszcze raz podkreślę, że każda modlitwa jeśli płynie z serca i chęci bliskości z Bogiem przybliża nas do Boga! Trwaj w modlitwie i rozwijaj się. Powodzenia

Sylwia
Gość
Sylwia

Szkoda, że Pan Jarek został bez odpowiedzi.

Justyna
Gość
Justyna

Szczęść Boże Chciałabym przedstawić swoje doświadczenia z odmawianiem kilkunastu nowenn. Długo zbierałam się do napisania świadectwa. Na początku wspomnę, że w trakcie odmawiania zawsze dzieją się dziwne rzeczy, diabeł szaleje. Często wydaje nam się, że jest coraz gorzej. To jednak mija i trzeba mieć o tym silne przeświadczenie. Pierwszą Nowennę zaczęłam odmawiać o zdrowie dla babci. Niestety w trakcie tak się pogorszyło i bardzo cierpiała, że intencję zmieniłam i błagałam o ulgę w cierpieniu, spokojną śmierć i łaskę nieba. Jestem pewna, że Maryja dzięki tej modlitwie dała mi łaskę spokoju i pogodzenia się z tym co się dzieje, pokornego przyjęcia… Czytaj więcej »

Gość 841
Gość
Gość 841

Chciałabym przedstawić moje świadectwo… Moja pierwsza Nowenna do Najświętszej Marii Panny z Pompejow była za mojego męża… Byliśmy 3 lata w małżeństwie ale czulam że mąż się ode mnie oddala, szczególnie, że wówczas był trudny okres ponieważ poronilam… Mąż zaczął coraz częściej wychodzić z domu, późno wracał, przestał chodzić do Kościoła, był nieobecny jakby za mgłą, grał coraz częściej w jakieś dziwne gry z kolegami, figurki od gier wyglądały jak demony zresztą taką też miały nazwe.. Przynosił je do domu i kupował kolejne a tanie nie były . Dodam, że do gry wciągnął go kolega, który nie jest wierzący. Te… Czytaj więcej »

Ola
Gość
Ola

Ja myślę że pomimo tzw. klepania modlitwy brak skupienia, zmęczenie,czy natręctwo myśli najważniejsze jest trwanie pomimo wszystko przy modlitwie. Nasz Anioł Stróż ,który jest nam dany do pomocy zanosi nasze modlitwy przed Boży Tron ,a Matka Boża wstawia się za nami . Może to trwać, krótko może długo albo bardzo długo. U mnie to trwało 45 lat modlitw, różańców, Mszy Św. zanoszonych w jednej intencji. Dziękuję Matce Bożej że nie przestałam ufać i trwałam. Zostałam wysłuchana.

Gość 841
Gość
Gość 841

Moja kolejna Nowenna do Najświętszej Maryi Panny była za umożliwienie mi zajścia w ciążę. Staraliśmy się z mężem kilka miesięcy o to, aż w końcu zaszłam w ciążę, bardzo mocno się ucieszyłam z tego cudu, jednak niestety po kilku tygodniach okazało się że poronilam… Do tego momentu byłam osoba wierząca ale nie zawsze praktykujacą. Po otrzasnieciu się z tego co się stało po kilku miesiącach znowu zaczęliśmy się starać o dziecko, niestety nie udawało się… Wreszcie zaczęłam się modlić Nowenną do Najświętszej Maryi Panny z Pompejów o wstawienie się za mnie i możliwosc zajścia w ciąże i stał się cud… Czytaj więcej »

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Witam serdecznie,
Mojej rodzinie również Matka Boża pomogła. Już w czasie odmawiania nowenny zauważyłam zmianę. Mój mąż przestał pić, w tej chwili nie pije od dwóch lat. Z nałogiem zmaga się od 20 lat. Były momenty lepsze i gorsze. Nieustannie modlę się o jego trzeźwość i wiem, że Matka Boska ma nas w swojej opiece. Dziękujemy za to i pokładamy ufność w Tobie .