Maria wybrana przez Maryję

Maria Esperanza de Bianchini urodziła się w Wenezueli w 1928 roku. Jej ojciec zmarł, gdy miała kilka lat. Już od dzieciństwa doświadczała przeżyć mistycznych. W wieku pięciu lat podarowała matce różę, którą otrzymała od… św. Teresy od Dzieciątka Jezus. W okolicy, gdzie mieszkały, nie kwitły takie róże… W wieku dwunastu lat dziewczynka ciężko zachorowała. Gdy zdawało się, że jej stan jest beznadziejny, nagle wyzdrowiała i powiedziała, że objawiła się jej Maryja, która poprosiła: „Pomóż mi ocalić świat, który zmierza do zagłady”. Następne cudowne uzdrowienie dokonało się, gdy w wieku czternastu lat dziecko zachorowało na serce. Lekarze nie dawali żadnych szans na przeżycie. Maria modliła się do Jezusa, by ją uzdrowił albo zabrał do siebie. Ten drugi cud sprawił, że zapragnęła poświęcić się życiu zakonnemu i zamieszkała w klasztorze. Jednak wola Jezusa była inna. Esperanza usłyszała wewnętrzny głos, mówiący, że ma się uświęcić w małżeństwie, żyjąc w świecie i przekazując innym posłannictwo, do którego została wybrana.

Więcej…Maria wybrana przez Maryję

Życie za… różaniec

Dnia 26 października 1980 roku, w drugim roku swojego pontyfikatu, Jan Paweł II ogłosił błogosławionym włoskiego adwokata, Bartola Longa. Tym samym ukazał światu niezwykłego człowieka, który po nawróceniu w 1865 r., w wieku 24 lat usłyszał wewnętrzny głos: „Kto szerzy różaniec, ten będzie zbawiony!”. Bł. Bartolo urodził się w rodzinie katolickiej, ale wiarę stracił podczas studiów na uniwersytecie w Neapolu, w czasie nasilonego antyklerykalizmu i krytyki papiestwa. Ceremonii przyjęcia go do satanistycznej sekty towarzyszyły nadzwyczajne zjawiska: ściany budynku drżały od grzmotów, a błyskawice rozbłyskiwały pośród bluźnierczych okrzyków. Bartolo zemdlał i przez kilka dni nie odzyskiwał przytomności. W efekcie tego przeżycia przestało mu dopisywać zdrowie – przez resztę życia miał słaby wzrok i problemy z trawieniem. Mimo to przez pewien czas gorliwie sprawował urząd satanistycznego kapłana, wygłaszając kazania, celebrując obrzędy oraz publicznie ośmieszając Kościół katolicki. Łaska Boża dotknęła Bartola dzięki jego długoletniemu przyjacielowi, który przypomniał mu o wierze rodziców i ich nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny. Bartolo wycofał się z sekty, przystąpił do spowiedzi i Komunii świętej, a następnie propagował różaniec przez całe życie. Temu dziełu był wierny do końca.

Więcej…Życie za… różaniec

Arcybiskup Fulton J. Sheen i Różaniec Misyjny

Arcybiskup Fulton J. Sheen urodził się w 1895 roku w El Paso, w Stanach Zjednoczonych i w heroiczności swoich cnót służył Bogu przez 84 lata. Ten niezwykle lubiany kapłan napisał wiele książek poświęconych wierze katolickiej, życiu Jezusa i Najświętszej Marii Panny. W swoich publikacjach poruszał także bieżące tematy. Był znany z popularnych audycji radiowych i telewizyjnych, które trafiały do milionów Amerykanów poprzez charyzmę arcybiskupa i prostotę przekazu. Fulton J. Sheen był dyrektorem Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary w USA. Aby wspomóc Ojca Świętego i osoby pracujące na terenach misyjnych, zaprojektował tzw. Różaniec Misyjny.

Więcej…Arcybiskup Fulton J. Sheen i Różaniec Misyjny

Opowieści różańcowe

Przygoda różańcowa numer dwa miała miejsce w Pa­ryżu. Ściśle sprawę ujmując, przygoda przytrafiła się siostrze zakonnej, która mi tę historię opowiedziała. Wracaliśmy metrem do stacji końcowej Porte d’Orléans. Pomieszkiwałem wtedy w tamtej okolicy. Z siostrą zakonną jakoś poznaliśmy się po polskim uśmiechu czy „szczęść Boże”, nie pamiętam, dawno temu to było. Siostra zakon­na raz w tygodniu jeździła tą samą linią metra do prywatnego liceum, gdzie uczyła katechezy. Pewne­go razu – opowiadała mi siostra – jak zwykle wysiadła na stacji końcowej Porte d’Orléans. Ludzi było jakoś mniej niż zawsze i nagle w korytarzu me­tra siostra usłyszała, że ktoś za nią biegnie.

Więcej…Opowieści różańcowe

Pan Jezus jest moim Królem… czyli ukoronowanie cierniami

Jakiś czas temu Marta czytała legendę o królu, który zostawił swój pałac i w przebraniu żebraka jeździł po kraju. Sprawdzał jak żyją jego poddani, czy mają dobre serca. Spotykał takich, którzy go przeganiali i wyśmiewali. Ale byli też ludzie dobrego serca ofiarujący pomoc. Po powrocie król zaprosił na wspaniałą ucztę tych, którzy życzliwie dzielili się z nim tym, co mogli i sowicie wynagrodził.

Więcej…Pan Jezus jest moim Królem… czyli ukoronowanie cierniami

Modlitwa i wyrzeczenie

Musimy sobie uświadomić, że treść fatimskiego orędzia jest ciągle aktualna i trzeba nam je przyjąć w całości. Z pewnością najłatwiej jest odpowiedzieć na prośbę dotyczącą modlitwy różańcowej. Ale gdy czytamy wezwania Maryi do pokuty, wyrzeczenia czy poświęcenia, to wydaje nam się, że ta kwestia fatimskiego przesłania już nie dotyczy naszego pokolenia. Bo ile osób rozumie dziś znaczenie tych słów? Spójrzmy więc na trójkę dzieci, którym Maryja ukazała się w Fatimie. Mówiła do nich, a przez ich pośrednictwo do całego świata.

Więcej…Modlitwa i wyrzeczenie