Tajemnice bolesne. Rozważania różańcowe św. bp. Józefa Pelczara

Józef Sebastian Pelczar

Modlitwa w Ogrójcu

Wyobraź sobie, że widzisz Pana Jezusa modlącego się w Ogrójcu i z wielkiej boleści pocącego się krwią (…). Po ustanowieniu Przenajświętszego Sakramentu, po przemowie do apostołów i po ostatniej modlitwie, Pan Jezus udał się do ogrodu oliwnego zwanego Getsemani, na dłuższą modlitwę. Przykład to dla wszystkich, a więc też i dla mnie, aby w chwilach ważniejszych i cięższych krzepić się modlitwą.

(…) Rzucił się na kolana i zaraz zaczął się smucić. Co było przyczyną tego smutku? – Grzechy ludzkie, które Zbawiciel wziął na Siebie, by zadośćuczynić za nie sprawiedliwości Bożej. Jako pokutnik za grzechy całej ludzkości widział całą ich hańbę i całą zgrozę, czuł za nie całe cierpienie i przyjął całą karę, jaka należała się wszystkim grzesznikom. O Jezu, Tyś widział także moje grzechy i żałowałeś za nie, a jeżeli ja dziś za grzechy odczuwam prawdziwy żal, to pochodzi on stąd, że Ty mi wyjednałeś tę łaskę. O niechże za to będą Ci dzięki i chwała, ale zarazem gorąca prośba: nie pozwól, Panie, abym się kiedykolwiek oderwał od Ciebie przez grzech ciężki! (…)

Biczowanie Pana Jezusa

Wyobraź sobie, że widzisz Pana Jezusa przywiązanego do słupa na rozkaz Piłata i srodze biczowanego przez oprawców. (…) Wśród strasznych zniewag zaprowadzono Pana Jezusa do arcykapłana Annasza i do Kajfasza, czyli przed Sanhedryn, radę żydowską, która na Najświętszego i Najniewinniejszego wydała wyrok śmierci. Przez całą noc pastwiła się nad nim zgraja służalców, lecz o wiele większą boleść zadało Mu zaparcie się Księcia Apostołów, tego samego, który w wieczerniku mocno zapewniał, że pójdzie nawet na śmierć za Boskim Mistrzem. Niestety i ja nieraz z bojaźni przed ludźmi obrażałem Pana Boga, ale odtąd będzie inaczej. (…)

Piłat szybko poznał, że Pan Jezus jest niewinny i chciał Go uwolnić, ale nie miał na tyle mocnego charakteru, by stanąć w obronie pogwałconej sprawiedliwości. Starał się różnymi sposobami uchylić od siebie wydanie ostatecznego wyroku. W tym celu wysłał Pana Jezusa do Heroda, który Wcieloną Mądrość na „pośmiewisko kazał ubrać w lśniący płaszcz” (Łk 23, 11). W końcu Piłat postawił Jezusa obok złoczyńcy Barabasza i zapytał Żydów: „Którego chcecie, abym wam uwolnił?” (Mt 27, 17). Usłyszał z ust ludu podburzonego przez starszyznę te straszne słowa: Wypuść Barabasza, Jezus niech będzie ukrzyżowany! Wówczas Piłat, niecny sędzia, dla zaspokojenia krwiożerczego tłumu kazał ubiczować niewinnego Jezusa. (…)

Ukoronowanie cierniem

Wyobraź sobie, że widzisz Pana Jezusa siedzącego na kamieniu u Piłata, przepasanego szkarłatną szatą, z koroną cierniową na głowie, z trzciną w ręku, pośród bluźniących i policzkujących Go żołdaków, a potem przedstawionego Żydom tymi słowami: „Oto człowiek” i skazanego na śmierć.

Zaledwie Pan Jezus wycierpiał jedną męczarnię, a już żołnierze rzymscy za namową Żydów i przyzwoleniem Piłata, wymyślają drugą. To Król Żydowski – potrzeba zatem przygotować dla Niego tron i koronę. Zdzierają z Pana szaty, sprawiając straszny ból. Zarzucają Mu na ramiona łachman żołnierskiego szkarłatu i sadzają Go na odłamie skalnym, jakby ma tronie. Do ręki zaś wkładają trzcinę mającą symbolizować berło. Brakuje jeszcze korony. Przynoszą ciernie o długich kolcach, splatają z nich koronę i nakładają ją na głowę Zbawcy. Następnie biją Go trzciną po głowie, tak że kolce przebijają skórę i czaszkę prawie do mózgu. Wytrysnęła krew strumieniem spływając po całej twarzy. (…)

Niech ten widok pobudzi mnie do współczucia i naśladowania Tego, który z miłości ku mnie, za moje grzechy popełniane z pychy i dla dania mi przykładu – tak się poniżył! (…)

Dźwiganie krzyża

Wyobraź sobie, że widzisz Jezusa dźwigającego ciężki krzyż na górę Kalwarię i spotykającego na tej bolesnej drodze Szymona Cyrenejczyka, płaczące niewiasty i Najświętszą Matkę.

Skoro tylko Piłat ogłosił, że Jezus Chrystus ma być ukrzyżowany jak zbrodniarz–niewolnik, Żydzi przynieśli krzyż. Zbawiciel wziął go na Swoje ramiona i przycisnął do serca, składając dzięki Ojcu Niebieskiemu za mające się niebawem dokonać odkupienie rodu ludzkiego. I ja również dziękuję Ci, o Jezu, za wszystkie moje krzyże, bo wiem, że one pochodzą od Twojego Serca pełnego miłości i mają uświęcić moją duszę. (…)

Ukrzyżowanie Pana Jezusa

Wyobraź sobie, że widzisz Pana Jezusa umierającego na krzyżu, słyszysz ostatnie Jego słowa i patrzysz na otwartą ranę Jego Serca.

Oto już stanął Pan Jezus na szczycie góry Kalwarii zwanej Golgotą, bo miała kształt trupiej głowy, i według starej legendy w niej miał Noe pogrzebać czaszkę i popioły Adama. Rozpoczyna się straszna scena. Do Jezusa zbliżają się oprawcy i zdzierają z Niego szaty, otwierając na nowo wszystkie Jego rany. Zbawiciel obnażony tak, że została na Nim tylko opaska, którą według Tradycji podała Mu Najświętsza Matka, sam kładzie się na strasznym drzewie, jak Izaak na stosie ofiarnym. Wtedy kaci ogromnymi gwoździami przebijają ręce i nogi, z których tryskają strumienie krwi. O Jezu, niech dźwięk tych gwoździ tętni ciągle w moich uszach i niech mi przypomina Twoją miłość, a gdybym miał zasnąć snem grzechu, niech mnie budzi i sprowadza do Twoich stóp. (…)

O Jezu, przez te święte rany proszę Cię, ilekroć moje grzeszne ręce podniosą się ku niebu, niech będą wysłuchane przez Ciebie. Ile kroków uczynią moje nogi, tyle zasług niech mi zjednają, aż mnie zawiodą do nieba. (…)

Fragmenty ksią­żki „Nabożeństwo pierwszych sobót

Opt In Image
Szybkie powiadomienia o nowych wydaniach!

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych numerach "Królowej Różańca Świętego", wystarczy, ze podasz swój adres e-mail.

Kiedy ukaże się kolejne wydanie, otrzymasz wiadomość ze spisem treści.

Zostaw odpowiedź