Umiłowany Syn Boży, czyli chrzest Pana Jezusa w Jordanie 

Chrzest w Jordanie

Basia i Leszek od rana szykowali się do wielkiej uroczystości. Dziś mają odbyć się chrzciny ich malutkiego kuzyna – Jasia. Ciocia i wujek przynieśli go do kościoła w pięknie ozdobionym białym beciku. Było też kilkoro innych niemowlaków, które również w tym dniu po raz pierwszy zostały przyniesione przez rodziców do świątyni.

Trudno zapamiętać wszystkie obrzędy chrzcielne. Było pytanie do rodziców, czy chcą wychowywać dzieci po chrześcijańsku, było odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych przez wszystkich ludzi w kościele, było poświęcenie wody… Ale najważniejszym momentem sakramentu chrztu świętego jest polanie główki dziecka i wypowiedzenie przez kapłana słów: „Ja ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”. Później ubrano dzieci w specjalne białe szatki i zapalono świece od Paschału, który jest znakiem zmartwychwstałego Syna Bożego. Po skończonych uroczystościach Basia, Leszek i wszyscy członkowie rodziny poszli do domu rodziców Jasia na uroczyste przyjęcie, bo ten dzień był dla nich wszystkich wielkim świętem.

Kiedy Pan Jezus miał rozpocząć swoją działalność, czyli nauczać ludzi i prowadzić ich do zbawienia, przyszedł nad rzekę Jordan do swojego kuzyna Jana Chrzciciela i poprosił o chrzest.

To tylko fragment artykułu

Drodzy Czytelnicy, dostęp do niektórych treści jest ograniczony

Dostęp do artykułów o różańcuTen artykuł jest dostępny w wydaniu papierowym "Królowej Różańca Świętego".

Zamów – to tylko 5 zł z wysyłką!

Dostępne są prenumeraty oraz pojedyncze wydania.

Druga możliwość: dostęp przez internet!


Jeżeli posiadasz już konto, zaloguj się:
Nie posiadasz jeszcze konta?

Przeczytaj ten artykuł w Królowej Różańca!

Kliknij na obrazek i obejrzyj strona po stronie!

Królowa Różańca Świętego

Zostaw odpowiedź