Drogocenna Księga (1)

Wyrusz razem z nami na poszukiwanie duchowych skarbów! Zobacz, „jak wielkie rzeczy” (1 Kor 2, 9) przygotował dla nas Wszechmogący! Zapraszamy Cię do lektury cyklu artykułów pt. „Wyspa skarbów”, w ramach którego będziemy podróżować po wyspie naszego życia, próbując odkryć, jakimi skarbami zostaliśmy obdarowani przez Boga. Niech w naszej podróży prowadzą nas słowa Pana Jezusa, który nieustannie zachęca do gromadzenia „skarbów w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną” (Mt 6, 20).

Wstąp po słowo!

Przed każdą wyprawą: pielgrzymką, wycieczką, rodzinnym wyjazdem zawsze upewniamy się, czy spakowaliśmy potrzebne rzeczy. Podobnie jest z podróżowaniem po naszym życiu duchowym — aby przebiegało dobrze, powinniśmy mieć pewność, że posiadamy odpowiednie zaplecze. Przewodnikiem, w który powinniśmy się zaopatrzyć, jest, jak łatwo się domyślić, słowo Boże.

Nasi przodkowie mieli tę świadomość na długo przed nastaniem naszej ery. Nie bez powodu psalmista zwracał się do Pana następująco: „Twoje słowo jest lampą dla moich kroków i światłem na mojej ścieżce” (Ps 119, 105). Czy jednak my także mamy przekonanie, że słowo Pana jest nam dane po to, by wspierać nasze działania i wybory? Czy traktujemy je jak drogowskaz, który stawiamy sobie przed oczy zawsze, gdy musimy podjąć ważną decyzję? Nie chodzi tu o wróżenie z Biblii, otwieranie Pisma Świętego na chybił trafił i traktowanie pierwszych przeczytanych słów jako wyroczni, ale o życie zgodne z Bożym Słowem.

Jeżeli czytamy Pismo Święte i wiemy, że Pan Jezus powiedział: „Wszystko więc, co byście chcieli, aby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie” (Mt 7, 12), będziemy starali się unikać wszystkiego, czym moglibyśmy skrzywdzić drugiego człowieka. Chrystus uczył nas tej postawy w wielu przypowieściach, które zostały utrwalone w Biblii. Podkreślał również, jak ważne jest życie Jego słowem, mówiąc: „Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały rzeki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony” (Mt 7, 24). Słowo Pańskie jest zatem nie tylko lampą, która wskazuje nam drogę, ale i skałą, na której powinniśmy budować nasze życie.

Nie bój się!

W Liście do Hebrajczyków znajdziemy kolejną charakterystykę słowa Bożego. Autor natchniony napisał: „Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca” (Hbr 4, 12). To nieco groźnie brzmiące zdanie przedstawia nam obraz słowa Pańskiego jako niezwykle przydatnego i skutecznego „narzędzia”. Sięgając po nie, możemy zmienić nasze życie oraz udoskonalić je, przyglądając się postawom, które Biblia prezentuje jako właściwe i miłe Bogu.

Często jednak bywa tak, że nasz kontakt ze słowem Bożym jest ograniczony wyłącznie do wysłuchania czytań i Biblia i różaniecEwangelii podczas niedzielnej Mszy Świętej. Biblia? Na ogół mamy ją w domu, jednak czy pamiętamy, gdzie leży? Czy nie wstydzimy się postawić jej na półce w widocznym miejscu, tak żeby samą swoją obecnością przypominała nam i tym, którzy nas odwiedzają, że warto do niej sięgnąć i wsłuchać się w słowo Pana? W jakim stanie jest egzemplarz Pisma Świętego, który posiadamy? Czy nosi ślady użytkowania? Albo wręcz przeciwnie: widać, że rzadko z niego korzystamy i wyjmujemy go z szuflady dopiero przy okazji wizyty duszpasterskiej, kiedy to wypada położyć Biblię na stole?

„Żywe jest słowo Boże” (Hbr 4, 12) – posiada zatem zdolność do ożywienia naszego życia duchowego i życia w ogóle. To dzięki niemu możemy odpowiedzieć na wezwanie papieża Franciszka, wygłoszone podczas tegorocznych Światowych Dni Młodzieży, aby „wstać z kanapy”, zrezygnować z bierności i wygodnictwa na rzecz aktywnego i pełnego życia. Policzono, że w Piśmie Świętym zachęta ze strony Pana Boga: „Nie bój się!”, „Nie lękaj się!”, którą kieruje do każdego z nas, pada… 365 razy. Zupełnie tak jakby Stwórca chciał nas obdarować dodającym otuchy słowem na każdy dzień roku! Czyż to nie piękne? Zwróćmy także uwagę na fakt, że Kościół troszczy się o to, by każdego dnia w świątyniach na całym świecie ludzie mieli możliwość wysłuchania słowa Bożego. Biblia jest dostępna w internecie, możemy ją czytać, korzystając z telefonu, podczas podróży autobusem, a nawet wtedy, gdy gotujemy, wykonujemy inne prace domowe, spacerujemy lub biegamy… Pismo Święte jest bowiem dostępne także jako audiobook. Dlaczego o tym piszemy? Przede wszystkim po to, by obalić argument, którego często używamy jako usprawiedliwienia: „Niestety, nie mam czasu na czytanie słowa Bożego”. Czy naprawdę tak jest? Przecież w tygodniu, który trwa 10 080 minut możemy – przy odrobinie wysiłku i dobrej woli – znaleźć chwilę na lekturę Biblii, chociażby kilku wersów. Pamiętajmy, że rozważanie słowa Bożego to także forma modlitwy!


Dostęp do tej strony jest ograniczony.



Dołącz do strefy członkowskiej

Zostając pełnoprawnym członkiem uzyszkasz natychmiastowy dostęp do płatnych materiałów.

Jeżeli posiadasz już konto, zaloguj się:
Nie posiadasz jeszcze konta?

Co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o