Zwierciadło sprawiedliwości

Kiedy zastanawiałam się jakimi słowami rozpocząć to rozważanie przypomniał mi się popularny kiedyś w telewizji serial „Dom”, w którym niektórzy bohaterowie wypowiadali piękne zdanie: „Żyj tak, aby nikt przez ciebie nie płakał”. Próbując znaleźć w Ewangelii cytat mówiący o tym samym (choć zupełnie innymi słowami) możemy zacytować: „Wszystko co byście chcieli, żeby wam ludzie uczynili i wy im czyńcie” (Mt 7,12).

Sprawiedliwość podobnie jak omawiana niedawno temu roztropność jest jedną z czterech cnót kardynalnych. Można powiedzieć więcej – one zawsze idą w parze. Nie ma sprawiedliwości bez roztropności. Sprawiedliwe postępowanie jest bowiem zawsze konsekwencją roztropnego podejmowania życiowych decyzji w relacjach zarówno z Bogiem jak też z innymi ludźmi. Pismo Święte sprawiedliwymi nazywa ludzi świętych, postępujących zgodnie z wolą Bożą.

Czym jest sprawiedliwość?

Szukając definicji sprawiedliwości w wielu opracowaniach znalazłam, że sprawiedliwość to oddawanie Bogu i ludziom tego, co się im należy. Każdy człowiek ma sumienie. A więc wszyscy ludzie (także innowiercy i niewierzący) mają elementarne wyczucie co jest dobre, a co złe, jakie postępowanie jest sprawiedliwe, a jakie niesprawiedliwe, czyli krzywdzące drugiego człowieka. Niesprawiedliwe działanie zawsze staje się początkiem wszelkiego rodzaju kłótni, konfliktów, społecznego buntu, a w skrajnych przypadkach nawet wojny między narodami.

Na straży sprawiedliwości stoi prawo. Przy czym pamiętać powinniśmy, że dla chrześcijanina pierwszym i podstawowym Prawem są Boże przykazania. Wszelkie inne ludzkie prawa i przepisy obowiązują nas tylko wtedy, gdy z Bożym prawem nie stoją w sprzeczności. A więc na przykład jeśli w niektórych krajach przepisy pozwalają na aborcję, eutanazję czy homoseksualne „małżeństwa” nie wolno nam z tego korzystać pod karą ciężkiego grzechu.

Sprawiedliwość i co dalej…

Czytając Ewangelię możemy jednak zauważyć, że samo przestrzeganie przepisów – zakazów i nakazów to za mało. Faryzeusze, którzy bardzo skrupulatnie wypełniali wszystkie przykazania nie znaleźli uznania w oczach Jezusa z jednego bardzo ważnego powodu – nie szło to w parze z miłością i miłosierdziem. Jezus mówi bardzo wyraźnie „Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów nie wejdziecie do Królestwa niebieskiego” (Mt 5, 20). Słynne opowiadanie o sądzie ostatecznym, w którym Pan Jezus wymienia znane nam wszystkim uczynki miłosierdzia (Byłem głodny, a daliście mi jeść, byłem spragniony a daliście mi pić…) kończy się zdaniem „I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego” (Mt 25, 46). A wiec znaczy to, że czasami trzeba umieć podzielić się dobrami materialnymi nawet z kimś kto może z własnej winy stracił swoje pieniądze, ratować życie człowieka, który o zdrowie nie dbał, albo pomóc więźniowi, który komuś drugiemu wyrządził krzywdę.

Trzeba jednakże pamiętać, że sprawiedliwość nie ma nic wspólnego z ckliwym sentymentalizmem. Jeśli ktoś obok nas postępuje nagannie i krzywdzi innych ludzi musimy reagować – czasem stanowczo i ostro. Pamiętając, że upomnienie braterskie to także czyn miłosierdzia, a stawiając tamę złu właśnie zapobiegamy niesprawiedliwości.


Dostęp do tej strony jest ograniczony.



Dołącz do strefy członkowskiej

Zostając pełnoprawnym członkiem uzyszkasz natychmiastowy dostęp do płatnych materiałów.

Jeżeli posiadasz już konto, zaloguj się:
Nie posiadasz jeszcze konta?

Co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o