Różaniec – broń czasów ostatecznych. Rozmawiamy z księdzem Dominikiem Chmielewskim

Różaniec – broń czasów ostatecznych. Rozmawiamy z księdzem Dominikiem Chmielewskim

Spotykamy się na comiesięcznych szkoleniach wspólnoty Wojownicy Maryi w cyklu spotkań „Only4men” – tylko dla mężczyzn.

Jak ksiądz przekonuje mężczyzn do różańca? Nietrudno zauważyć, że stereotypowe myślenie wskazuje go jako modlitwę dla kobiet.

Więcej…Różaniec – broń czasów ostatecznych. Rozmawiamy z księdzem Dominikiem Chmielewskim

Al Capone też modlił się różańcem

Tak, był przestępcą, odpowiedzialnym za przemyt alkoholu i prostytucję. Tak, jego gang zabijał ludzi. Tak, nie był święty. Jednak Alphonse Capone był kiedyś małym, beztroskim chłopcem. Został pozbawiony szans edukacyjnych przez nadgorliwą nauczycielkę i tak trafił na ulice Brooklynu. Matka jednak modliła się za syna. Była ubogą włoską emigrantką z miasteczka Angri, położonego w pobliżu Pompejów. W jej dłoni często gościł różaniec, modliła się szczególnie podczas przygotowywania posiłków. Ojciec, Gabriele, zarabiał jako fryzjer, aby wyżywić dziewięcioro dzieci. Wyjechali do Stanów Zjednoczonych za chlebem…

Więcej…Al Capone też modlił się różańcem

Różańcowy Dar Serca

Bożenę Sagan znamy od kilku lat. Prawie od początku działania strony społecznościowej www.zywyrozaniec.pl włączała się aktywnie w dyskusje, modlitwy, pisała motywujące do różańca teksty, które trafiały do serc czytających. Szybko zyskała sympatię użytkowników strony. Bożena włączyła się także aktywnie w Apostolat Nowenny Pompejańskiej i wraz ze śp. Dorotą Karnicką tworzyły zgrany różańcowy duet oddany służbie Matce Bożej Pompejańskiej. Bożena od jakiegoś czasu prowadzi także różaniec w naszym Radiu Różaniec.

Więcej…Różańcowy Dar Serca

Świadectwa mocy różańca i nowenny pompejańskiej

Uzdrowienie niemowlęcia

Chciałam złożyć świadectwo związane z nowenną pompejańską. Odmawiałam ją wcześniej trzy razy w intencji wyjścia za mąż za dobrego człowieka, co nastąpiło po kilku latach od zakończenia nowenn. To świadectwo jednak chciałam złożyć w związku z niezwykłym uzdrowieniem mojego wówczas 8,5-miesięcznego bratanka. W styczniu tego roku miał 7,5 miesiąca i trafił do szpitala na intensywną terapię z nagłą postępującą kaskadowo infekcją bakteryjną, po dwóch dniach gorączki, która nie mijała, ale dawała się zbić. Zwykle lekarze każą czekać i obserwować, mój brat i bratowa jednak byli zapobiegawczy i zaniepokojeni. Udali się do lekarki, która natychmiast skierowała go do szpitala na badania, a stamtąd został przewieziony do szpitala dziecięcego i pozostawał na intensywnej terapii przez pięć tygodni. Był intubowany, pod respiratorem, miał sepsę, niewydolność oddechową, zmiany narządowe (nerki nie pracowały, powiększona wątroba, jedno płuco niedziałające). Mój bratanek miał podawane kilka antybiotyków z najwyższej półki, leki przeciwgrzybiczne, leki przeciwgorączkowe. Wydrenowano z niego litry ropy.

Więcej…Świadectwa mocy różańca i nowenny pompejańskiej

Mały, cudowny obraz

20 na 30 centymetrów. Taki, by można go było nosić na sznurku na szyi. Niepozorny, jak „niepozorne” było życie Maryi. Czy nie było w Poznaniu większego, wspanialszego obrazu? To jednak właśnie temu wizerunkowi Maryi nadano nazwę – „W Cudy Wielmożny”, a potem dodano – „Pani Poznania”.

Więcej…Mały, cudowny obraz