Wychowanie przez różaniec cz. 1: bł. Marcelina Darowska

Słownik języka polskiego podpowiada, że wychowanie to wszystkie działania, które mają na celu kształtowanie człowieka. W pojęciu tym zawierają się zatem edukacja, umiejętność kulturalnego zachowania, zdolność budowania adekwatnych wypowiedzi, umiejętność zadbania o siebie… Skoro jednak słowo „wychowanie” odnosi się do wszystkich zabiegów formujących człowieka, to znaczy, że obejmuje ono również oddziaływanie na osobowość, w tym także na sferę duchową. 

Więcej…Wychowanie przez różaniec cz. 1: bł. Marcelina Darowska

Tajemnice leśnej adoracji

Gdy głęboka cisza zalegała wszystko, a noc w swoim biegu dosięgała połowy, wszechmocne Twe Słowo z nieba, z królewskiej stolicy, jak miecz ostry niosąc Twój nieodwołalny rozkaz (…) runęło pośrodku zatraconej ziemi.

Mdr 18,14–15

W stronę sztuki

Fra Filippo Lippi to jeden z najwybitniejszych malarzy włoskiego renesansu. Jego droga do artystycznej kariery nie była łatwa. Chłopiec wcześnie stracił rodziców. Przygarnęła go ciotka, siostra zmarłego ojca, i opiekowała się nim aż do ósmego roku życia, a potem oddała go do klasztoru karmelitów, gdzie miał zostać zakonnikiem. Niestety, nie nadawał się do życia zakonnego ani nie przejawiał chęci zgłębiania teologii. I choć studiował, zamiast przykładać się do nauki – jak wspomina Vasari  w „Żywotach najsławniejszych malarzy…” – „rysował po książkach dla siebie i kolegów figury i maszkary, aż przeor postanowił w końcu pomóc mu i pozwolić uczyć się malarstwa”. W tym samym czasie znakomity artysta włoski, Masaccio, w karmelitańskiej świątyni ozdabiał freskami kaplicę Brancaccich. I tak Fra Filippo został jego uczniem. Szybko okazał się niezwykle zdolnym, dobrze zapowiadającym się artystą.

Więcej…Tajemnice leśnej adoracji

Drogami przemiany

Gdy kończyłem poprzedni artykuł, wśród różnych pytań znalazły się między innymi te odnoszące się do prognozowania szans na poprawę skazanych objętych formalnym wsparciem religijnym oraz tych, którzy takiego wsparcia nie mają wcale. 

Przypomnijmy, że według rysu historycznego rozwinięta pomoc religijna pojawiła się po I wojnie światowej i jej współczesną reaktywację można datować na koniec lat 80. ubiegłego stulecia. W poczuciu wywalczonej wolności udział w Mszach Świętych, nabożeństwach, rekolekcjach miał wręcz charakter euforyczny.

Więcej…Drogami przemiany

Królowa Aniołów

„Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie” (Mt 18,5).

W Piśmie Świętym często pojawiają się aniołowie. Można nawet napisać, że występują w większości wydarzeń najbardziej kluczowych w historii zbawienia. I tak na przykład już po grzechu pierwszych rodziców cherubini strzegą drogi do drzewa życia w raju (Rdz 3,24). Anioł ratuje życie Izaaka, gdy Bóg wystawił na próbę wiarę Abrahama (Rdz 22,11). W słynnej scenie z krzewem ognistym Mojżeszowi ukazuje się anioł Pański (Wj 3,1). W Nowym Testamencie, począwszy od zwiastowania, przez narodzenie Jezusa, kuszenie na pustyni, modlitwę w Ogrodzie Oliwnym, zmartwychwstanie, wniebowstąpienie – we wszystkich tych scenach pojawiają się aniołowie.

Więcej…Królowa Aniołów

„Mała droga” – wielka Miłość

Pragnęła być misjonarką i choć nie opuściła murów klasztoru w swoim rodzinnym mieście – została patronką misji. Pragnęła pozostać mała i niezauważona przez ludzi – została doktorem Kościoła i jest znana na całym świecie. 

To właśnie fenomen św. Teresy od Dzieciątka Jezus, z którą zaprzyjaźniłam się, będąc jeszcze dzieckiem. Nie jest przypadkiem to, że została patronką Podwórkowych Kół Różańcowych Dzieci, a jej wizerunek i cytat znajdują się na legitymacji, którą otrzymuje każdy członek naszej wspólnoty. Co mnie w niej tak bardzo zafascynowało? Przede wszystkim jej „mała droga”. Teresa miała w sercu ogromne pragnienie świętości, ale wiedziała, że nie jest w stanie doścignąć wielkich świętych, którzy zdobywali się na heroiczne czyny. Dlatego wybrała drogę zupełnie inną, drogę dziecięctwa duchowego.

Więcej…„Mała droga” – wielka Miłość

Różańcowe żniwo

Od dzieciństwa był obecny w moim życiu. Każdy codzienny, wieczorny pacierz w gronie rodzinnym kończył się dziesiątką różańca świętego. A na pierwszym roku w seminarium wszyscy zostaliśmy włączeni do Bractwa Różańca Świętego przy dominikanach w Sandomierzu. W Roku Różańca Świętego dobrodziej klasztoru cystersów w Wąchocku przywiózł mi z USA cztery komplety do robienia różańca. Była to dla mnie wielka radość, ponieważ Pan Bóg obdarzył mnie umiejętnością majsterkowania, a teraz dał w ręce narzędzia i wskazówki, jak samemu zrobić różaniec.

Więcej…Różańcowe żniwo

Takashi Nagai

Nigdy jeszcze ludzkość nie rozporządzała tak gigantycznymi zdobyczami techniki i nauki, ale też nigdy jeszcze takim lękiem i pustką nie przejmowała ją myśl o jutrze, jak w minionym i obecnym wieku.

Tym powiewom nowych prądów uległ młody Japończyk, Tagashi Nagai.

Więcej…Takashi Nagai

Różaniec w życiu ludzi nauki, kultury i polityki

Światowej sławy kompozytor – Józef Haydn (1732–1809), jeden z trzech wielkich kompozytorów epoki klasycznej, prawie codziennie odmawiał różaniec i często brał różaniec do ręki, zwłaszcza gdy miał trudności w kompozycji nowych utworów. Pewnego razu w rozmowie ze swymi przyjaciółmi opowiadał, kiedy mu się najlepiej pracuje. Jedni mówili, że po mocnej kawie, inni – że po koniaku.

Więcej…Różaniec w życiu ludzi nauki, kultury i polityki

Dwie Heleny

Dwie Polki, dwie emigrantki, dwie religie.  I dwa różne światy. Między nimi zaś przepaść. 

Heleny, polskie dziewczyny urodzone w drugiej połowie XIX wieku. Dzieliło je równo 16 lat. Obie przyszły na świat w najpiękniejsze chrześcijańskie święto – Boże Narodzenie. Jedna w biednej chłopskiej rodzinie w Korczynie w roku 1888, druga w biednej kupieckiej żydowskiej rodzinie na Kazimierzu w Krakowie w 1872 r. 

Więcej…Dwie Heleny

Więzienie wczoraj i dziś

Omawiając problematykę więzienną, pokazaliśmy dotychczas kilka świadectw nawróceń (?) dokonujących się na gruncie wspólnot protestanckich. Dzisiaj pragniemy temat możliwości przemiany człowieka skazanego poszerzyć również o wątek historyczny. 

Jeszcze do XVI wieku w Europie stosowano zasadę, że „łańcuch, którym skuwano więźnia, winien być tak długi, jak ciężka jest jego zbrodnia”. Funkcjonowało przekonanie, że zapobiegać można przestępstwom jedynie poprzez stosowanie dotkliwych kar.

Więcej…Więzienie wczoraj i dziś