Pieszo do Betlejem

Betlejem

Betlejem – docieram tu w końcu po 56 dniach marszu, jednak tym razem nie jestem sam, jak w 2000 roku, kiedy byłem tu pierwszy raz. Towarzyszy mi Michał Perz, z którym wspólnie pokonałem całą drogę. I choć jest nas tylko dwóch, przybywamy tu jak Trzej Królowie, aby oddać pokłon Panu wszelkiego stworzenia, który się tu kiedyś narodził.

Więcej…Pieszo do Betlejem

Pieszo na Nordkapp

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Kiedyś te dni kojarzyły nam się z postacią św. Mikołaja, który przyjeżdżał saniami zaprzężonymi w renifery i przywoził nam prezenty. Dlatego opiszę moją pieszą wyprawę na Nordkapp, której trasa przebiegała przez jego terytoria i siedzibę w Napapiri, miejscu, przez które przechodzi krąg polarny, położonym w pobliżu fińskiego miasta Rovaniemi.

Więcej…Pieszo na Nordkapp

Sanktuarium świętego Michała Archanioła na Monte Sant’ Angelo

Monte sant angelo

W 490 roku w Apulii, górzystym regionie na południu Włoch, tamtejszemu biskupowi Sipontu, św. Wawrzyńcowi, obja­wił się Archanioł Michał. Poprzedził to następujący cud: pewnemu wieśniakowi uciekł byk. Kiedy go odnalazł na szczycie góry, klęczącego u wejścia do groty, rozzłoszczony, strzelił do niego z łuku. Jednak strzała lecąca w stronę byka zmieniła kierunek i trafiła strzelającego w nogę. Przerażony, opowiedział o tym biskupowi Wawrzyńcowi, który zarządził trzy dni modłów. Trzeciego dnia ukazał mu się św. Michał ze słowami: „Ja jestem Archanioł Michał, stojący przed obliczem Boga. Grota jest mnie poświęcona; ja jestem jej strażnikiem. Tam, gdzie się otwiera skała, będą przebaczone grzechy, a modlitwy, które będziecie tam zanosić do Boga zostaną wysłuchane. Idź w góry i poświęć tę grotę dla kultu chrześcijańskiego”.

Więcej…Sanktuarium świętego Michała Archanioła na Monte Sant’ Angelo

Piesza pielgrzymka do Fatimy w 2001

13 maja 1981 roku, o godzinie17.17 w Watykanie, na Placu świętego Piotra padły strzały. Ugodziły one papieża Jana Pawła II. Ten, który je oddał – turecki zamachowiec Muhamed Ali Agca, był zdziwiony, jakim cudem jego ofiara przeżyła, skoro on celował tak, żeby zabić. Dopiero później zrozumiał, że stało się tak, bo papieża ocaliła niewidzialna dłoń Matki Bożej, która 13 maja, 64 lata wcześniej, ukazała się trojgu dzieciom pasącym owce, w dalekiej portugalskiej wiosce o nazwie Fatima (tak, jak nazywała się córka proroka Mahometa, którego on był wyznawcą). Przez lata wokół tego wydarzenia narosło wiele teorii, które miały wyjaśnić, kto rzeczywiście stał za zamachem.

Więcej…Piesza pielgrzymka do Fatimy w 2001