Dwie Heleny

Dwie Polki, dwie emigrantki, dwie religie.  I dwa różne światy. Między nimi zaś przepaść. 

Heleny, polskie dziewczyny urodzone w drugiej połowie XIX wieku. Dzieliło je równo 16 lat. Obie przyszły na świat w najpiękniejsze chrześcijańskie święto – Boże Narodzenie. Jedna w biednej chłopskiej rodzinie w Korczynie w roku 1888, druga w biednej kupieckiej żydowskiej rodzinie na Kazimierzu w Krakowie w 1872 r. 

Więcej…Dwie Heleny

Z miłości do Maryi

Zapewne każdy z nas zna ród Kossaków. –Ród, który na kartach historii zapisał się poprzez wybitnych malarzy: Juliusza, Wojciecha i Jerzego. Literaturze z tego rodu przysłużyły się Maria Jasnorzewska-Pawlikowska i Magdalena Samozwaniec, a najbardziej twórczą postacią rodu jest Zofia Kossak, autorka kilkudziesięciu powieści, wielu opowiadań, artykułów. Jej książki przetłumaczono na wiele języków. Wiele powieści jest wyrazem hołdu i miłości Zofii Kossak wobec Matki Bożej.

Więcej…Z miłości do Maryi

Artysta pokorny

Nie każdy z nas wie, że w uroczystość Bożego Narodzenia 2016 r. obchodziliśmy setną rocznicę śmierci św. Brata Alberta. Z tej okazji Sejm RP ustanowił rok 2017 Rokiem Świętego Brata Alberta, który zakończy się 25 grudnia tego roku.

Więcej…Artysta pokorny

Życie za… różaniec

Dnia 26 października 1980 roku, w drugim roku swojego pontyfikatu, Jan Paweł II ogłosił błogosławionym włoskiego adwokata, Bartola Longa. Tym samym ukazał światu niezwykłego człowieka, który po nawróceniu w 1865 r., w wieku 24 lat usłyszał wewnętrzny głos: „Kto szerzy różaniec, ten będzie zbawiony!”. Bł. Bartolo urodził się w rodzinie katolickiej, ale wiarę stracił podczas studiów na uniwersytecie w Neapolu, w czasie nasilonego antyklerykalizmu i krytyki papiestwa. Ceremonii przyjęcia go do satanistycznej sekty towarzyszyły nadzwyczajne zjawiska: ściany budynku drżały od grzmotów, a błyskawice rozbłyskiwały pośród bluźnierczych okrzyków. Bartolo zemdlał i przez kilka dni nie odzyskiwał przytomności. W efekcie tego przeżycia przestało mu dopisywać zdrowie – przez resztę życia miał słaby wzrok i problemy z trawieniem. Mimo to przez pewien czas gorliwie sprawował urząd satanistycznego kapłana, wygłaszając kazania, celebrując obrzędy oraz publicznie ośmieszając Kościół katolicki. Łaska Boża dotknęła Bartola dzięki jego długoletniemu przyjacielowi, który przypomniał mu o wierze rodziców i ich nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny. Bartolo wycofał się z sekty, przystąpił do spowiedzi i Komunii świętej, a następnie propagował różaniec przez całe życie. Temu dziełu był wierny do końca.

Więcej…Życie za… różaniec