Dyptyk Wniebo­wziętej – Izabela Marciniak

„Święta Mario proś za nas
Syneczka Twego w każdy czas
Święta Królewno Niebieska
Panno Mario Starowiejska”.
Fragment pieśni śpiewanej przez pielgrzymujących w XIX w. do Starej Wsi Słowaków

Przypadająca 15 sierpnia uroczystość Wniebowzięcia NMP jest najstarszym świętem maryjnym. Na Wschodzie było ono obchodzone już od VI w., w Polsce od IX w. Tego dnia w świątyniach, podczas czytania Ewangelii, kościół przywołuje wersy hymnu „Magnificat”, który Maryja wyśpiewała niegdyś w czasie nawiedzenia Elżbiety. Jego słowa są wyrazem swoistej adoracji Boga i wdzięczności za przywileje, jakimi została obdarzona. Największym z nich jest Jej Boże macierzyństwo. To Ją wybrał Stwórca na Matkę swojego Syna i dlatego została poczęta bez grzechu pierworodnego, zachowana bez najmniejszej nawet skazy czy winy. Jako jedyna u samego początku swego życia została przyozdobiona łaską uświęcającą.

Uroczystość Wniebowzięcia NMP określa się również mianem Przejścia, Odpocznienia czy wreszcie Zaśnięcia NMP. Jednak św. Franciszek Salezy w „Traktacie o miłości Bożej” mówi wprost o umieraniu Maryi „w miłości, z powodu miłości i z miłości”, twierdząc wprost, że Matka Boża umarła z miłości do Jezusa. A zatem Jej odejście było następstwem miłości i tęsknoty. Skoro tak, sprawą oczywistą staje się Jej Wniebowzięcie. Inaczej być nie mogło: jako Niepokalanie Poczęta i jako Matka Jezusa nie mogła pozostać w grobie. Jej czystość i świętość zostały nagrodzone wiekuistym szczęściem u boku Boga.

Starowiejskie Wniebowzięcie NMP

Scenę Wniebowzięcia Maryi ukazywało wielu arty­stów, którzy w swoich wyobrażeniach przedstawiali ostatnie chwile Jej ziemskiego życia. Jednym z nich był nieznany z imienia i nazwiska malarz, którego potomni nazwali Mistrzem Starowiejskim. To on – być może na zamówienie ówczesnego bpa przemyskiego, J. Targowickiego – namalował obraz Zaśnięcia NMP i przyjęcia Jej w niebie. Składa się on z dwóch scen. Na pierwszej, dolnej części malowidła artysta ukazał omdlewającą Maryję, której św. Jan podaje zapaloną gromnicę. Następnie naszą uwagę zwraca postać św. Piotra z kropidłem w ręku i księgą, z której apostoł się modli. Święci Jakub i Andrzej podtrzymują słaniającą się Maryję. Na drugim planie tej części obrazu można dostrzec św. Łukasza z kadzielnicą w dłoni oraz pozostałych apostołów. W górnej części malowidła artysta przedstawił scenę przyjęcia Matki przez Syna. Chrystus zstępuje ku Maryi i wita Ją. Z kolei anioły podtrzymują klęczącą, unosząc Ją do Jezusa. Warto dodać, że scena ta „należy do rzadkich przedstawień w sztuce i nie znajduje precedensów w polskim malarstwie XV i XVI wieku”.

To tylko fragment artykułu

Drodzy Czytelnicy, dostęp do niektórych treści jest ograniczony

Dostęp do artykułów o różańcuTen artykuł jest dostępny w wydaniu papierowym "Królowej Różańca Świętego".

Zamów – to tylko 5 zł z wysyłką!

Dostępne są prenumeraty oraz pojedyncze wydania.

Druga możliwość: dostęp przez internet!


Jeżeli posiadasz już konto, zaloguj się:
Nie posiadasz jeszcze konta?

Co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o