„Mała droga” – wielka Miłość

Pragnęła być misjonarką i choć nie opuściła murów klasztoru w swoim rodzinnym mieście – została patronką misji. Pragnęła pozostać mała i niezauważona przez ludzi – została doktorem Kościoła i jest znana na całym świecie. 

To właśnie fenomen św. Teresy od Dzieciątka Jezus, z którą zaprzyjaźniłam się, będąc jeszcze dzieckiem. Nie jest przypadkiem to, że została patronką Podwórkowych Kół Różańcowych Dzieci, a jej wizerunek i cytat znajdują się na legitymacji, którą otrzymuje każdy członek naszej wspólnoty. Co mnie w niej tak bardzo zafascynowało? Przede wszystkim jej „mała droga”. Teresa miała w sercu ogromne pragnienie świętości, ale wiedziała, że nie jest w stanie doścignąć wielkich świętych, którzy zdobywali się na heroiczne czyny. Dlatego wybrała drogę zupełnie inną, drogę dziecięctwa duchowego. Pisała: „Niepodobna mi stać się wielką, powinnam więc znosić się taką, jaką jestem, ze wszystkimi swymi niedoskonałościami. Chcę jednak znaleźć sposób dostania się do nieba, jakąś małą drogę, bardzo prostą i bardzo krótką. Żyjemy w epoce wynalazków i nie ma już potrzeby wchodzić na górę po stopniach. U bogatych ludzi zastępuje je winda. Otóż i ja chciałabym znaleźć taką windę, która by mnie uniosła aż do Jezusa, bo jestem zbyt mała, by wstępować po stromych stopniach doskonałości. Windą, która mnie uniesie aż do nieba, są Twoje ramiona, o Jezu! A do tego nie potrzebuję wzrastać, przeciwnie, powinnam zostać małą, stawać się coraz mniejszą”. Chciała być jak małe dziecko, które samo z siebie nic nie może zrobić, niczym się nie martwi, o nic dla siebie nie zabiega, ale jest całkowicie zależne od swojego ojca. Z bezgraniczną ufnością zwracała się do Ojca Niebieskiego, mając pewność, że On niczego jej nie odmówi. 

Wszystkie swoje obowiązki, nawet te najprostsze, wykonywała z miłości. Jej serce płonęło miłością do Boga, dlatego chciała być misjonarzem, apostołem, by nieść na krańce ziemi ten płomień Bożej miłości. Wiedziała jednak, że nie jest to możliwe. Przebywała w klasztorze sióstr karmelitanek, od świata oddzielała ją krata. Pewnego dnia odkryła więc, że to właśnie miłość jest jej powołaniem, bo w niej zawierają się wszystkie inne powołania. W swoich „Dziejach duszy” zapisała: „O Jezu, Miłości, nareszcie znalazłam powołanie. Moim powołaniem jest Miłość. W Sercu Kościoła będę miłością. Nie opuszczę żadnej okazji do ofiary, choćby najmniejszej, żadnego spojrzenia, żadnego słowa, wykorzystam najdrobniejsze nawet czyny, by je pełnić z miłości. Chcę cierpieć z miłości, cieszyć się z miłości”. Odkryłam to, że „mała droga” św. Teresy jest dostępna dla każdego, niezależnie od wieku, wykształcenia i stanu. Dzieci należące do PKRD, poznając naszą patronkę, pragną iść za jej przykładem, wzrastając w wierze z właściwą sobie prostotą i szczerością. 


To tylko fragment artykułu

Drodzy Czytelnicy, dostęp do niektórych treści jest ograniczony

Dostęp do artykułów o różańcuTen artykuł jest dostępny w wydaniu papierowym "Królowej Różańca Świętego".

Zamów – to tylko 5 zł z wysyłką!

Dostępne są prenumeraty oraz pojedyncze wydania.

Druga możliwość: dostęp przez internet!


Jeżeli posiadasz już konto, zaloguj się:
Nie posiadasz jeszcze konta?

Co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o