O koronach

W tym numerze, na zakończenie cyklu poświęconego ciekawostkom różańcowym, proponujemy wymagającą historię o koronach.

Poezja księdza Jana Twardowskiego wbrew pozorom nie należy do najłatwiejszych. Jeżeli wczytamy się dokładnie w te krótkie, nierzadko rymowane utwory, może się okazać, że zawarte w nich przesłanie będzie dla nas wyzwaniem, być może niewygodnym. Przykład takiego tekstu stanowi wiersz pt. „Korona”:

tulić Jego głowę z pierwszymi włosami
w Betlejem pod gwiazdą uprzejmie schyloną
w Nazarecie głaskaną Maryi rękami

kto przytuli do siebie z koroną cierniową.

Czasem wśród chrześcijan można usłyszeć zdanie: „Wolę Boże Narodzenie od Wielkanocy”. I choć Kościół zgodnie przekonuje, że święta Wielkiejnocy są najważniejsze, to preferencje wiernych co do świętowania bywają odmienne. Przyczyn można doszukiwać się w atmosferze. Boże Narodzenie poprzedza uroczysta wigilia z mnóstwem potraw, których wyczekujemy cały rok. Spotykamy się z bliskimi, obdarowujemy prezentami. Za oknami nierzadko prószy śnieg. Domy ozdabiają choinkowe światełka. W nocy wychodzimy całymi rodzinami na pasterkę. Jest inaczej niż zwykle. Uroczyście. Pięknie. Budzi się nadzieja na szczęście. Święta Zmartwychwstania trwają krócej i wiążą się z innego rodzaju wysiłkiem. Wypada wstać rano na rezurekcję, zjeść „wczorajszą” święconkę. Rodziny nie zjeżdżają się tak chętnie jak w grudniu… To jednak tylko tło. Prawdziwego powodu można doszukiwać się w tym, co opisał ks. Twardowski…

To tylko fragment artykułu

Drodzy Czytelnicy, dostęp do niektórych treści jest ograniczony

Dostęp do artykułów o różańcuTen artykuł jest dostępny w wydaniu papierowym "Królowej Różańca Świętego".

Zamów – to tylko 5 zł z wysyłką!

Dostępne są prenumeraty oraz pojedyncze wydania.

Druga możliwość: dostęp przez internet!


Jeżeli posiadasz już konto, zaloguj się:
Nie posiadasz jeszcze konta?

Co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o