Prawdziwi czciciele Maryi: apostołowie czasów ostatecznych (6)

„Zdrowaś Mario dobrze odmawiane – z nabożeństwem i pokorą – jest według świętych, nieprzyjacielem szatana, którego zmusza do ucieczki, młotem, który go miażdży, uświęceniem duszy, radością aniołów, śpiewem wybranych, pieśnią Nowego Testamentu, radością Maryi i chwałą Trójcy Przenajświętszej (…). Błagam więc was usilnie odmawiajcie codziennie, o ile wam czas pozwoli, cały różaniec” – św. Ludwik Maria Grignion de Montfort. 

Przy końcu świata Matka Boża kształtować będzie wielkich świętych

Czy ktoś z nas ma jeszcze wątpliwości, że żyjemy w czasach ostatecznych? Chyba już nie. Wystarczy włączyć telewizor, poczytać codzienną prasę… Kataklizmy, anomalia pogodowe, a przede wszystkim upadek moralny i cywilizacyjny. Cóż czynić w takich czasach? Można popaść w apatię, można zobojętnieć, ale można także walczyć z nieprzyjacielem ludzkości, walczyć  z różańcem w ręku. Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort mówi, iż przy końcu świata Matka Boża kształtować będzie wielkich świętych – „Wielkie te dusze, pełne łaski i gorliwości, będą powołane do tego, by opór stawiły Bożym nieprzyjaciołom”.

Czy i my możemy zaliczyć się do tych dusz? – Jak najbardziej. Trzeba nam tylko stać się prawdziwymi czcicielami Matki Najświętszej, a wtedy: „dusze te będą oświecone Jej światłem, będą karmione Jej mlekiem, kierowane Jej duchem, wspierane Jej ramieniem i otoczone Jej opieką tak, iż jedną ręką będą walczyć, a drugą budować. (…) Pobudzą oni cały świat słowem i przykładem do prawdziwego nabożeństwa do Najświętszej Panny, co im wprawdzie przysporzy mnóstwo nieprzyjaciół, ale też wyjedna dużo zwycięstw i wiele chwały dla Boga. ”

Prawdziwe nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny jest wewnętrzne – św. Ludwik

Aby być pewnym, że jest się prawdziwym czcicielem miłym Matce Bożej trzeba nam posiąść prawdziwe do Niej nabożeństwo. Jak uszeregował cechy owego prawdziwego nabożeństwa św. Ludwik – nasz mistrz duchowy? Otóż: „Prawdziwe nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny jest po pierwsze wewnętrzne, tzn. płynie z umysłu i serca, pochodzi z głębokiego szacunku dla Najświętszej Dziewicy, z wielkiego wyobrażenia o Jej wielkości i z miłości ku Niej.”. Następnie: „Jest ono czułe, tzn. pełne zaufania do Najświętszej Maryi Panny, zaufania dziecka do najlepszej matki, sprawia, że dusza ucieka się do Niej we wszelkich potrzebach ciała i duszy z wielką prostotą, z zaufaniem i czułością, że błaga tę dobrą Matkę o pomoc zawsze, wszędzie i w każdej potrzebie: w wątpliwościach o światło, na bezdrożach o wskazanie właściwej drogi, w pokusach o pomoc, w słabościach o siłę, w upadkach o podźwignięcie, w zniechęceniu o otuchę, w skrupułach o radę, w krzyżach, pracach i przeciwnościach życia o pociechę. Słowem, we wszystkich dolegliwościach ciała i duszy jest Maryja ich ucieczką i to bez obawy, by się tej dobrej Matce zbytnio nie narzucać.”. Nabożeństwo to „prowadzi duszę do unikania grzechu i do naśladowania cnót Najświętszej Maryi Panny, zwłaszcza Jej głębokiej pokory, żywej wiary, ślepego posłuszeństwa, nieustającej modlitwy, wszechstronnego umartwienia, boskiej czystości, Jej gorącego miłosierdzia, Jej heroicznej cierpliwości, Jej anielskiej słodyczy i iście boskiej mądrości.”.

Cechą prawdziwego nabożeństwa jest stałość: „Utwierdza ono duszę w dobrym i sprawia, że człowiek dla błahych powodów nie opuszcza praktyk religijnych. Czyni ono duszę odważną wobec świata i jego zasad, mężną w zwalczaniu ciała i jego namiętności oraz szatana i jego pokus. Stąd pochodzi, że człowiek, który Najświętszej Maryi Pannie rzeczywiście służy, nie jest zmienny, zgryźliwy, niespokojny lub bojaźliwy. Nie znaczy to, jakoby dusza taka niekiedy nie upadła lub nie zmieniała czasem swych praktyk religijnych: lecz kiedy upadnie, wnet się podnosi, wyciągając ręce do swej dobrej Matki. A jeśli ją nawiedzi oschłość, dla której nie znajduje pociechy w nabożeństwie, nie popada w rozterkę, gdyż żyje z wiary w Jezusa i Maryję, a nie z uczuć cielesnych.”.

 Prawdziwe nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny jest bezinteresowne – św. Ludwik

I wreszcie, prawdziwe nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny jest bezinteresowne, tzn. że „Prawdziwy czciciel Maryi nie służy tej dostojnej Królowej dla jakiejś korzyści lub zysku, ani dla własnego dobra doczesnego lub wiecznego, cielesnego lub duchowego, lecz jedynie dlatego, że warto Jej służyć, a przez Nią Bogu. Nie kocha Maryi dlatego, że Ona wyświadcza mu dobrodziejstwa lub się od Niej dóbr jakichś spodziewa, ale dlatego, że jest godna miłości. I dlatego kocha Ją i Jej służy tak samo w zmartwieniach i w oschłości, jak w czasie wesela duszy i żarliwego nabożeństwa. Kocha Ją tak samo na Kalwarii, jak na godach w Kanie Galilejskiej. Jakże miły i drogi w oczach Boga i Najświętszej Panny jest ten, kto nie szuka siebie w usługach, jakie Jej oddaje!”. Jednak św. Ludwik stwierdza zarazem iż „niestety tak rzadko duszę taką spotykamy!”.

Czy zatem jest takie nabożeństwo w ogóle możliwe dla nas, zwykłych śmiertelników, niestałych w swoich postanowieniach? I tutaj św. Ludwik dodaje nam otuchy: „Silniej niż kiedykolwiek budzi się we mnie wiara i ufność, że ziści się wszystko, co mam głęboko wyryte w sercu i o co proszę Boga od lat wielu, mianowicie, że wcześniej czy później Najświętsza Dziewica mieć będzie więcej dzieci, sług i niewolników z miłości niż kiedykolwiek. (…) Przeczucie to budzi we mnie nadzieję, że wielkie będzie powodzenie, że powstanie liczny zastęp odważnych i dzielnych żołnierzy Chrystusa i Maryi, co w nadchodzących, niebezpiecznych czasach podbiją i zwyciężą świat, szatana i zepsutą naturę!”.

Mamy więc okazję, a zależy ona od nas, stania się tymi dziećmi Maryi, o które tak żarliwie przez całe życie prosił św. Ludwik. I choć mówił, że „w oczach świata będą oni mali i biedni, poniżeni, prześladowani i uciskani, podobnie jak pięta w porównaniu do reszty członków ciała. Lecz w zamian za to będą bogaci w łaski Boże, których im Maryja udzielać będzie obficie. Będą wielcy i możni przed Bogiem, przez swą gorącą żarliwość w świętości, będą wyniesieni ponad wszelakie stworzenie. A Bóg tak potężnie podtrzymywać ich będzie pomocą swą, że wraz z Maryją miażdżyć będą swą głęboką pokorą głowę diabła i staną się sprawcami triumfu Jezusa Chrystusa.”.

Pokrzepieni tymi słowami śmiało rozpocznijmy praktykę prawdziwego nabożeństwa do Matki Najświętszej.

stg

Cytowałam fragmenty z dzieła św. Ludwika: „Prawdziwe Nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny”

1
Co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze comment thread
0 Autorzy
W szkole różańca – formacja wokół nowenny pompejańskiej – Nowenna pompejańska Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
trackback
W szkole różańca – formacja wokół nowenny pompejańskiej – Nowenna pompejańska

[…] Prawdziwi czciciele Maryi: apostołowie czasów ostatecznych (6) […]

Zanim skopiujesz, napisz do nas.