Śmierć i różaniec: Robert Kennedy

Ile to razy, modląc się na różańcu, powtarzaliśmy słowa: „Módl się za nami grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci”? Śmierć tak często przychodzi znienacka, zaskakuje i… obyśmy w tej godzinie byli gotowi na spotkanie z Panem! „Od nagłej i niespodzianej śmierci – wybaw nas. Panie!”. Nie jest ważne, ile masz lat. Pomyśl już teraz, by przygotować się na tę godzinę.

Możesz dołączyć do Apostolstwa Dobrej Śmierci. Będąc w tej wspólnocie prosimy Boga – przez modlitwę i ofiarę – o wytrwanie w łasce uświęcającej, o łaskę nawrócenia dla grzeszników oraz świętą śmierć.

Różańce braci Kennedych

Kiedy 5 czerwca 1968 roku palestyński zamachowiec oddał śmiertelne strzały do Roberta Kennedy’ego, ten w ostatnich słowach zadał pytanie: „Czy nikomu nic się nie stało?”. W rękach umierającego znalazł się różaniec, co uwieczniło ostatnie zdjęcie. Różaniec ten włożył mu do rąk Juan Romero, sprzątacz barowy. Wysiłku lekarzy nie przyniosły rezultatu – następnego dnia Robert Kennedy zmarł.

Pięć lat wcześniej zginął tragicznie brat Roberta, John Kennedy, prezydent Stanów Zjednoczonych. Kilka lat temu na aukcję pamiątek trafił jego osobisty różaniec. Cenę wywoławczą ustalono na 400.000 dolarów, spodziewano się osiągnąć cały milion. Nie było jednak chętnych do kupna…

Marek Woś

Śmierć i różaniec: papieski różaniec na Lhotse

 

Co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o