Świadectwa z KRŚ 40

Grażyna: Pojednanie

Powierzyłam Matce Bożej mój problem, który trwał przez 13 lat! Była to ogromna tragedia dla mojej rodziny, bo oznaczała wielkie konflikty pomiędzy nami, sąsiadami i urzędem  miasta, w którym mieszkam. 

Zostaliśmy pozbawieni prawidłowego dojazdu do naszych domów. Chyba nietrudno sobie wyobrazić, jak ciężko się żyje na drodze o 3 m szerokości i 200 m długości, zagrodzonej po obu stronach bez możliwości jakiegokolwiek objazdu. Otóż zostaliśmy z tym problemem zostawieni sami sobie. Nie interesował on nikogo – ani urzędu, ani graniczących z nami sąsiadów, od których wiele zależało, nie wspominając o bezdusznych niezawisłych sądach. 13 lat cierpienia, chorób wywołanych silnym stresem itp.

Kiedy wydawało mi się, że wszystko już stracone, siostra powiedziała mi o nowennie. Podeszłam do niej z dystansem, lecz pewnego dnia, kiedy byłam pogrążona w rozpaczy, zaczęłam ją odmawiać w intencji doprowadzenia do ładu naszej sprawy, prosząc jednocześnie o pojednanie ze skłóconym sąsiadem. Zakończyłam nowennę parę dni temu, a od dwóch dni jesteśmy pojednani z sąsiadami, którzy zgodzili się na poszerzenie tej nieszczęsnej drogi. Obecnie sprawa jest w toku w urzędzie miasta. To prawdziwy cud Matki Bożej. 13 lat walki o coś, w czym Matka Boża pomogła w dwie godziny! Bo tyle zajęły nam rozmowy w miłej atmosferze przy kawie z sąsiadami odnośnie do poszerzenia naszej drogi. Teraz wiem, że trzeba bardzo zawierzać Matce Bożej, Chrystusowi! Dzisiaj zaczęłam drugą nowennę w intencji powrotu do zdrowia ciężko chorego synka naszych sąsiadów. Mam nadzieję, że zostanę i tym razem wysłuchana.

Królowa Różańca ŚwiętegoZamów to wydanie "Królowej Różańca Świętego"!

…i wspieraj katolickie czasopisma!

To tylko część artykułu… Całość przeczytasz w "Królowej Różańca Świętego"

Co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o