Świadectwa o nowennie pompejańskiej – cz. I

Pięć lat bezskutecznie walczyłam z bulimią. Gdy tylko udawało mi się pozbierać, zaburzenia wracały jak bumerang. Czułam się bezsilna. Zaburzenia odżywiania niszczyły moje życie towarzyskie, ­rodzinne oraz poważnie odbiły się na wynikach w szkole. 

Nerwica natręctw

Byłam załamana stanem mojego nastoletniego syna borykającego się z narastającą nerwicą natręctw i skrupułami. Syn był skupiony tylko na życiu duchowym, przed spowiedzią zadawał mi setki szczegółowych pytań, poza tym niezliczoną liczbę razy dziennie mył ręce. W szkole jego wyniki zaczęły się pogarszać, nie miał przyjaciół. Fizycznie stawał się coraz szczuplejszy, jego wyraz twarzy zdradzał ogromne cierpienie wewnętrzne, a mnie pękało serce. Ja także czułam się winna tej sytuacji, mąż mnie obwiniał z tego powodu, że to przez moją religijność. Zaczęłam usilnie szukać pomocy wśród specjalistów, ale gdy zaczęłam wspominać o skrupułach, to mówili, że nie mają doświadczenia w tych sprawach i tego właściwie nie da się wyleczyć. Pomyślałam w końcu, że jedyny ratunek jest w Bogu i wstawiennictwie Maryi. 

Zaczęłam odmawiać pierwszy raz w życiu nowennę pompejańską. Na początku tej modlitwy stan syna jeszcze bardziej się pogarszał, ale nie ustępowałam. Pod koniec stał się prawdziwy cud – nagle stał się normalnym chłopcem, ustało natrętne mycie rąk, zaczął zachowywać się podobnie jak jego rówieśnicy i sam powiedział mi, że trudno mu pojąć, że robił takie dziwactwa. Dzisiaj po roku od tamtych strasznych dni wyrósł, zmężniał, ma wiele różnych zainteresowań i planów na przyszłość. Bóg jedyny wie, jak bardzo jestem wdzięczna za uwolnienie go z tej strasznej choroby. 

Joanna

Królowa Różańca ŚwiętegoZamów to wydanie "Królowej Różańca Świętego"!

…i wspieraj katolickie czasopisma!

To tylko część artykułu… Całość przeczytasz w "Królowej Różańca Świętego"

 

Co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o