Świadectwa z „Królowej Różańca Świętego” nr 37

Zawierzenie Bogu mojego panieństwa przez ręce Maryi

Kiedy odmówiłam swoją pierwszą w życiu Nowennę Pompejańską, w intencji nawrócenia mojego chłopaka, nasze relacje zaczęły się psuć. „Zaczęły się psuć” to bardzo delikatne określenie tego, co się działo. Tak, jakbym rozpętała jakaś wojnę. Było to bardzo przykre. Nie da się wyrazić słowami tego, co czuje osoba modląca się o czyjeś nawrócenie. Jedyne pocieszenie, to to, że modlitwa była najwyraźniej miła Bogu, skoro odczuwałam takie udręki. Po dobrym związku pozostały tylko wspomnienia i wątpliwości, czy to, co kiedyś było dobre w ogóle kiedykolwiek się wydarzyło. Sytuacja obróciła się o 180 stopni… Zmęczona i wyczerpana coraz większymi problemami w swoim związku, postanowiłam zacząć odmawiać kolejną nowennę. Intencją była prośba o dobrego męża, ale w formie zawierzenia Bogu swojego panieństwa przez ręce Maryi. Pomyślałam sobie, że być może dobry Bóg ma dla mnie inny plan, że niekoniecznie jest mi pisane założenie rodziny. Pragnęłam mu się zawierzyć i poddać się jego woli. W dalszym ciągu jednak byłam w związku ze swoim chłopakiem, nie zakończyliśmy oficjalnie swojej relacji. Chciałam się z nim spotkać, żeby porozmawiać właśnie o tym pożegnaniu, ale ciągle coś mnie zatrzymywało. Nadal ufnie się modliłam i wierzyłam z całego serca, że Jezus i Jego matka, nasza matka są przy mnie. Był to piękny okres w moim życiu, choć niełatwy. Dwa miesiące po skończeniu nowenny pojawił się w moim życiu mężczyzna, który jest idealnym kandydatem na dobrego męża. Zdziwiło mnie bardzo że w moim wieku mogę spotkać kawalera, bez zobowiązań, wierzącego, dobrego, wyrozumiałego, spokojnego, cierpliwego i posiadającego wiele innych zalet. Wyobraźcie sobie moją minę, gdy mi powiedział, że kiedy usłyszał ode mnie o Nowennie Pompejańskiej i obfitych łaskach, jakich doznają modlący się, to też zaczął się modlić, prosząc by potrafił być dobry jak św. Józef. Dbamy o nasze relacje, o czystość przedmałżeńską, o modlitwę. Często mnie zaskakuje to, że jestem z kimś, kto otwarcie mówi, że dąży do małżeństwa. To dla mnie coś nowego, dopiero przy nim sobie uświadomiłam, że wcześniej nie byłam poważnie traktowana. Żeby moje świadectwo nie było odebrane jako „spełnione życzenie”, muszę opisać łaski, jakimi mnie Matka Boża obdarzyła podczas zmawiania tej nowenny. Dzięki tym łaskom będę wszystkim do końca życia zaświadczać, jak potężną siłą i bronią jest różaniec. 1. Pokój serca, niczym niezmącony- w trakcie nowenny zmarła nagle moja mama, z którą byłam bardzo związana emocjonalnie. Dla wielu jej śmierć była okropnym zaskoczeniem. A mnie dobry Bóg naprawdę na to przygotował. Może to wydawać się dziwne lub niedorzeczne, ale ja czułam to w sercu, czułam że niedługo umrze (chorowała, lecz nie tak, żeby nagle umrzeć). Miałam czas na to, żeby oddać to Bogu i powiedzieć- „Bądź wola Twoja Panie. Oddaję Ci ją.” Pokój serca, którym mnie Bóg obdarzył, dał mi siłę by nie rozpaczać, ale ufać Panu. Byłam na tyle silna że poprowadziłam różaniec i koronkę przed mszą pogrzebową. Na pogrzeb przybyło mnóstwo ludzi którzy nie znali mojej mamy, ale znali mnie i chcieli być ze mną. Mnóstwo osób przyjęło komunię św. (a wiecie jak to w dzisiejszych czasach bywa…), przybył również chór w którym śpiewam i zorganizował piękną oprawę muzyczną. Każdy się dziwił gdy patrzył na mnie i na mój spokój, a ja mówiłam- „To nie ja jestem silna, to Matka Boża mnie trzyma”. 2. Pomnożenie wiary, nadziei i miłości – tylko głęboka wiara pozwoliła mi nie rozpaczać po stracie mamy, ale wierzyć, że jest w dobrych rękach, blisko Boga. 3. Cierpliwość, której nigdy nie miałam – mam naturę niecierpliwą, jednak nowenna uczy doskonałej cierpliwości do drugiego człowieka, a także do swoich ułomności i niedoskonałości. 4. Namacalna opieka Matki Bożej w codzienności. 5. Rozwiązały się sprawy po ludzku beznadziejne- nie chcę mówić o szczegółach, ale miałam ciężką sytuację rodzinną, kiepskie relacje z ojcem. Mogłam się w końcu wyprowadzić z domu rodzinnego, bardzo tanio wynająć mieszkanie i odzyskać poczucie bezpieczeństwa psychicznego. 6. Radość w Chrystusie! Nic dodać, nic ująć – radość bycia dzieckiem Bożym; 7. Bardzo namacalna ochrona przed złem – pamiętam ten niesamowity zmysł przeczuwania złych rzeczy i zdolność do uniknięcia niejednej tragedii (nawet uniknięcie potrącenia przez kierowcę auta). A może to lepszy „słuch duszy” na ostrzeżenia swojego anioła stróża. 8. Już się nie lękam, to jest największy cud jakiego doznałam. Dotąd zawsze żyłam w poczuciu lęku, ciągle się czegoś bałam. 9. Nowenna zgasiła we mnie walkę duchową, frustrację, złość jakiej doświadczałam, szczególnie w chwili gdy zaczęłam odmawiać swoją pierwszą w życiu nowennę (o nawrócenie chłopaka). 10. Matka Boża nigdy nie dopuszczała, żebym się czuła pozostawiona sama sobie np. gdy czasem ogarniał mnie lęk (szczególnie po śmierci mamy) gdy zostawałam sama w domu, natychmiast odmawiałam różaniec i wracał pokój serca i odwaga. Mogłabym jeszcze wiele wymieniać i podawać przykłady. Dziś rozumiem, że Maryja to nasza Matka. Najprawdziwsza na świecie matka. Nie jest to żaden nic nieznaczący tytuł, żaden slogan, chociaż wiem że wielu niedowiarków tak właśnie traktuje jej macierzyństwo wobec nas. Doświadczyłam (i doświadczam cały czas) jej prawdziwej miłości, jej współczucia, jej opieki. Jestem w trakcie swojej czwartej nowenny pompejańskiej, za kilka dni ją kończę i na pewno złożę kolejne świadectwo wysłuchanych próśb. Do końca życia będę wszystkim powtarzać – odmawiajcie różaniec! Matka nigdy cię nie zostawi.

Eva

Gdyby nie różaniec…

Dziękuję Ci, Matko Pompejańska, za otrzymane łaski. Odmówiłam już kilka nowenn w różnych intencjach. Część została wysłuchana, inne jeszcze wymagają więcej modlitwy. Dzięki wstawiennictwu kochanej Matki otrzymałam bardzo dobrą pracę. Pamiętam, że jak odmawiałam nowennę w tej intencji, czułam wewnętrzny spokój, że moja prośba zostanie wysłuchana. I tak się stało (w tym czasie nie wysłałam żadnych CV). Zadzwoniła znajoma z informacją, że u niej w pracy zwalnia się miejsce. Umówiłam się na spotkanie. Przez pierwsze kilka dni jeździłam na przyuczenie i pokazanie swoich umiejętności. I tak już od dwóch lat pracuję jako księgowa i rozwijam swoje zainteresowania.

Mój syn za przyczyną Matki Pompejańskiej zdał maturę, dostał się na studia i jest już po pierwszej zaliczonej sesji. Dziękuję Ci, Matko! Oddałam moje jedyne dziecko w opiekę Matki Bożej, prosząc Ją, aby się nim zaopiekowała, chroniła go, prowadziła przez życie, bo wierzę, że tylko z Jej pomocą i Jej ochroną nic mu się nie stanie. Ona jest z nim dwadzieścia cztery godziny na dobę i to jest najlepsza możliwa pomoc i opieka.

Odmówiłam również nowenny w intencji mojego męża, który od lat nie chodzi do kościoła, o jego przemianę i potrzebne łaski dla mojej rodziny (bez wskazywania konkretnej łaski – stwierdziłam, że tylko Matka wie, co w danym czasie nam potrzeba). Niestety mąż w dalszym ciągu nie chodzi do kościoła. Czasem wydaje mi się, że trochę się wyciszył, a innym razem tak jakby nic się nie zmieniło. Zły nie odpuszcza i sieje zamęt w mojej rodzinie do tego stopnia, że myślałam nawet o odejściu od męża po sytuacji, kiedy mąż mnie pobił albo gdy się awanturuje. Niestety zauważyłam, że im bardziej on krzyczy, tym bardziej ja się zamykam w sobie i nie odzywam, po części, żeby nie wywoływać niepotrzebnych kłótni, po części z bezsilności, zniechęcenia, do tego stopnia, że bywają dni, kiedy mało ze sobą rozmawiamy i tylko o sprawach bieżących. Jest mi czasem bardzo ciężko i gdyby nie różaniec… nie wiem, co by było. Obecnie odmawiam nowennę za dusze w czyśćcu cierpiące, o łaskę nieba dla nich. Jedno jest pewne – jak ktoś zacznie odmawiać nowennę pompejańską, trudno mu się będzie z nią rozstać i co rusz będzie do niej powracać. I to jest piękne. Dziękuję Ci, Matko kochana, za wszystko.

Małgorzata

Zdałam ciężki egzamin

Kochani, chcę Wam opowiedzieć, w jaki sposób wkroczyła w moje życie, ponieważ Matka Boża udziela wielu łask poprzez nowennę pompejańską. Ukończyłam studia prawnicze i moim marzeniem było dostanie się na aplikację. W tym czasie moja mama podjęła się modlitwy różańcowej do Matki Bożej Pompejańskiej i nie ustawała w modlitwie. Po kilku przykrych sytuacjach Matka Boża Pompejańska zwyciężyła wszelkie przeszkody. Dostałam się na aplikację adwokacką. Dzięki nowennie pompejańskiej podjętej przeze mnie i moją mamę szczęśliwie ją ukończyłam, zdając pomyślnie ciężkie egzaminy – pomimo tego, że nie mieliśmy żadnych znajomości i żyliśmy raczej skromnie. Matka Boża zawsze rozdaje to, co najlepsze, i zawsze daje nam więcej, niż prosimy. Po ukończeniu aplikacji Maryja zatroszczyła się o moją pracę, finanse i wszystko, co wiązało się z moim zawodem. Dzięki nowennie nawiązuje się niezwykła relacja pomiędzy Maryją a człowiekiem.

Obecnie odmawiam nowennę w trudnej i po ludzku myśląc – beznadziejnej intencji… ale całym sercem zaufałam Maryi i wiem, że nasza najlepsza Matka rozwiąże tę sytuację w najlepszy dla nas sposób. Za wszystkie łaski składam wielkie podziękowania Matce Bożej. Módlmy się na różańcu.

Basia

Mały cud

Nowennę odmawiamy z mamą, odkąd dowiedziałyśmy się, że moja siostra jest w ciąży. Od początku było wiele badań, wiele trudnych chwil i strachu o zdrowie dziecka. Najpierw podejrzenie wad genetycznych, potem wirus, przez który siostra wylądowała w nocy na kroplówce w szpitalu, i badania u specjalistów w Warszawie. Wciąż czekaliśmy od badania do badania na wyniki. Wad nie ma, ale jest konflikt, który zagroził życiu pierwszej córeczki, i potrzebna była transfuzja krwi. Nie jest to konflikt serologiczny, ale jeszcze rzadszy, bo ma go tylko 2 procent kobiet. Siostrze zalecono kroplówkę raz w tygodniu do końca ciąży w Warszawie. Jej koszt to 10 tysięcy złotych. W ostatni piątek szpital miał dać znać, czy dofinansuje leczenie. Matka Boża jednak sprawiła, że wszystko się odwróciło. Nie są potrzebne żadne leczenia. Lekarze mówią, że to prawie cud przy tym schorzeniu. Czekamy więc na nasz Mały Wielki Cud, dziękując Matce Bożej za łaskę.

Magda

To tylko fragment artykułu

Drodzy Czytelnicy, dostęp do niektórych treści jest ograniczony

Dostęp do artykułów o różańcuTen artykuł jest dostępny w wydaniu papierowym "Królowej Różańca Świętego".

Zamów – to tylko 5 zł z wysyłką!

Dostępne są prenumeraty oraz pojedyncze wydania.

Druga możliwość: dostęp przez internet!


Jeżeli posiadasz już konto, zaloguj się:
Nie posiadasz jeszcze konta?

Co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o