Zwycięstwo Maryi. Alfons Ratisbonne (1814-1884)

W kościele Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Ain-Karim w pobliżu Jerozolimy znajduje się grób, na płycie którego wyryty jest napis: „Ojciec Maria”, zaś na cokole figury Niepokalanej: „Maryjo, pamiętaj o swoim synu, który jest słodką i chwalebną zdobyczą Twojej miłości”.

Ojciec Maria to Alfons Ratisbonne urodzony w 1814 r. w Strasburgu. Pochodził z bardzo bogatej francuskiej rodziny żydowskiej, w której zanikły jednak żydowskie tradycje religijne. W wieku czterech lat stracił matkę, a w wieku szesnastu lat stracił ojca. Alfonsem zaopiekował się wuj, który wiązał z nim wielkie nadzieje. Jednak Alfonsa bardziej niż biznes pociągały zabawy, rozrywki, pogoń za przyjemnościami. Gdy jego brat, Teodor, przeszedł na katolicyzm i został kapłanem, Alfons przeżył wstrząs, który pogłębił jego nienawiść do wiary katolickiej. Alfons, wierny religii judaistycznej, ale niepraktykujący, był zaręczony ze swoją bratanicą, Florą Ratisbonne. Zamierzał ją poślubić w sierpniu 1842 r.,  po powrocie z podróży.

17 listopada 1841 r. opuścił Strasburg i wyjechał do Jerozolimy i Istambułu. Trasa podróży miała prowadzić przez Marsylię, Neapol, Palermo i Maltę. W Neapolu przebywał miesiąc; pisał tam wyjątkowo nieprzychylnie o religii i księżach, co po pewnym czasie zapisał słowami: „Ile jest bluźnierstw w moim dzienniku”. Nieoczekiwanie zmienił plan podróży. Z Neapolu udał się do Rzymu, dokąd przybył 6 stycznia 1842 r. Spotkał się z baronem Teodorem de Bussières, który z protestantyzmu przeszedł na katolicyzm. Niestety, nienawiść Alfonsa do katolicyzmu nie umniejszyła się, przeciwnie – wzrosła, zwłaszcza po odwiedzeniu żydowskiego getta w Rzymie. Napisał później: „Muszę powiedzieć, bez obawy o przesadę, że nigdy w życiu nie byłem tak rozczarowany chrześcijaństwem, jak po wizycie w getcie. Nie powstrzymywałem się w szyderstwach i bluźnierstwach”.

Królowa Różańca ŚwiętegoZamów to wydanie "Królowej Różańca Świętego"!

…i wspieraj katolickie czasopisma!

To tylko część artykułu… Całość przeczytasz w "Królowej Różańca Świętego"

Na dalszym życiu Alfonsa Ratisbonne’a szczególnie zaważył okres od 16 do 20 stycznia 1842 r.; doprowadził go bowiem do cudownego nawrócenia. 16 stycznia baron Teodor de Bussières w neofickiej gorliwości ofiarował Alfonsowi Cudowny Medalik i zawiesił go na szyi. Prosił go też o codzienne odmawianie modlitwy św. Bernarda: „Pomnij o najdobrotliwsza Panno Maryjo…”. 17 stycznia hrabia Albert de La Ferronays, były minister spraw zagranicznych króla Karola X, kilka dni przed śmiercią został poproszony przez barona Teodora de Bussières o modlitwę w intencji nawrócenia przyjaciela.

W tym czasie Alfons Ratisbonne zwiedzał zabytki Rzymu, m.in. sanktuarium franciszkańskie Santa Maria in Aracoeli na Kapitolu, kościół del Gesù, bazylikę Świętego Piotra na Watykanie, Scala Sancta. Dziewiętnastego stycznia uczestniczył na balu u księcia i bankiera, Alessandra Torlonii. Natomiast 20 stycznia towarzyszył baronowi de Bussières w przygotowaniach do pogrzebu hrabiego de La Ferronays w kościele Sant’Andrea delle Fratte. W czasie, gdy baron był w zakrystii, Ratisbonne otrzymał w kościele łaskę widzenia Niepokalanej i nagle, pod Jej wpływem, przeżył swoje nawrócenie, o którym dał następujące świadectwo.

„Nagle poczułem jakiś niepokój, ujrzałem przed sobą jakby zasłonę. Kościół wydawał mi się, oprócz jednej kaplicy, całkiem ciemny, tak jakby całe światło z kościoła tam właśnie się skupiło […]. Nie mogłem pojąć, w jaki sposób, upadłszy na kolana w innej części nawy i pomimo przygotowań do pogrzebu, które zamykały  dostęp do owej kaplicy, znalazłem się w pobliżu balustrady […]. Wzniosłem oczy ku kaplicy rozsiewającej ogrom światła i ujrzałem […] stojącą na ołtarzu, żywą, dużą, majestatyczną, przepiękną i miłosierną Przenajświętszą Maryję Pannę, podobną w postawie i strukturze wizerunkowi z Cudownego Medalika Niepokalanej […]. Kilkakrotnie próbowałem wznieść oczy ku Przenajświętszej Maryi Pannie, ale Jej majestat i szacunek nakazywały mi je opuścić, chociaż nie przeszkodziło mi to doświadczyć oczywistości widzenia. Utkwiłem oczy w Jej dłoniach i ujrzałem w nich przebaczenie i miłosierdzie […]. Dała mi dłonią znak, bym klęknął. Jakaś nieodparta siła popchnęła mnie ku Niej. Zdawała się mówić: «Tak jest dobrze». W obecności Przenajświętszej Maryi Panny, chociaż nie wyrzekła  ani słowa, zrozumiałem ohydę stanu, w jakim tkwiłem, brzydotę grzechu, piękno religii katolickiej; jednym słowem – zrozumiałem wszystko […]. Nie mogłem sam sobie uświadomić wszystkich prawd, w które uwierzyłem i które poznałem. Wszystko, co mogę powiedzieć, to tylko to, że w momencie Jej gestu z moich oczu spadło całe mnóstwo zasłon. Spadały szybko, jedna po drugiej i znikały niczym śnieg, błoto i lód pod palącymi promieniami słońca […]. Widziałem w głębi przepaści całą ostateczną nędzę, z której zostałem wydobyty przez nieskończone miłosierdzie […]. Ona mi nic nie powiedziała, a ja wszystko zrozumiałem […].

Czułem się gotów na wszystko i gorąco pragnąłem chrztu. Chciano go odłożyć. Zawołałem: «Żydzi, którzy usłyszeli przepowiednie Apostołów, byli natychmiast chrzczeni, a wy chcecie mój chrzest odkładać? Po tym, gdy słyszałem Królową Apostołów?». Moje wzruszenia, moje gwałtowne pragnienia, moje błaganie dotknęły litościwych ludzi, którzy mnie przygarnęli i uczynili na wieki błogosławioną  obietnicę chrztu”. 

Po otrzymaniu podstaw nauki chrześcijańskiej od ojca Villeforta, Alfons Ratisbonne został ochrzczony w kościele del Gesù i 31 stycznia 1842 r. przyjął imię Maria. Ceremonii chrztu przewodniczył wikariusz Rzymu, kardynał Constantino Patrizi. Homilię wygłosił ks. Dupanloup, który powiedział m.in. te znamienne słowa: „Nie miłowałeś prawdy, ale prawda cię umiłowała… Sama Maryja przyjmuje cię i chroni”. Wtedy też przyjął sakrament bierzmowania i Pierwszą Komunię Świętą. Trzeciego lutego został przyjęty przez papieża Grzegorza XVI na prywatnej audiencji, a 3 czerwca 1842 r. papież dekretem uznał cud, który doprowadził do nawrócenia Alfonsa, za prawdziwe działanie Boże przez wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny.

Nawrócenie Alfonsa Ratisbonne’a przyczyniło się do oficjalnego uznania Medalika przez Stolicę Apostolską. Dekret papieża Leona XIII, wydany pod koniec XIX w., ustanowił 27 listopada – czyli dzień drugiego objawienia się Maryi Niepokalanej św. Katarzynie Labouré – świętem Matki Bożej od Cudownego Medalika. Właściwa nazwa tego sakramentalium to Medalik Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Jednak ze względu na niezliczone łaski wyproszone za jego pośrednictwem rozpowszechniła się nazwa Cudowny Medalik.

W roku 1847 Alfons Maria Ratisbonne wstąpił do jezuitów i przyjął święcenia kapłańskie. Będąc w zakonie, odczuwał wzmagające pragnienie pracy duszpasterskiej wśród swoich rodaków. W związku z tym poprosił o dyspensę zwolnienia z zakonu, a po jej otrzymaniu nawiązał kontakt ze swoim bratem Teodorem. Wspólnie rozpoczęli pracę duszpasterską w Ziemi Świętej wśród swoich współbraci, kierując szczególną uwagę na dziewczęta żydowskie. Z myślą o nich założyli w roku 1855 Kongregację Najświętszej Maryi Panny Syjońskiej (Sióstr Syjońskich) zatwierdzoną jako zakon przez papieży: Grzegorza XVI i Piusa IX. Założyciel tłumaczył siostrom, że ich powołaniem jest: „[…] przyspieszyć wypełnienie się czasów mesjańskich przyrzeczonych Izraelowi”.

Pierwszy klasztor powstał w Jerozolimie obok łuku Ecce Homo przy Via Dolorosa, w miejscu, gdzie odbywał się sąd nad Jezusem a tłum wołał: „Ukrzyżuj Go! Krew Jego na nas i na dzieci nasze”. Drugi klasztor został założony w Ain Karim. Zakon ten istnieje do dzisiaj, zwracając szczególną uwagę na studiowanie Biblii i ułożenie poprawnych relacji z Żydami. Od roku 1964 Dom Generalny Zgromadzenia znajduje się w Rzymie. W styczniu 2002 r. Europejski Kongres Żydów uhonorował zgromadzenie „Menorą pokoju”, nagrodą przyznawaną „pionierom dialogu żydowsko-katolickiego w Europie”.

Alfons odszedł do Pana 6 maja 1884 r. w Ain Karim, miejscu narodzenia Jana Chrzciciela. Tam też został pochowany.

Ks. Józef Orchowski

Co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o